Reprezentacja Polski wygrała pierwszy mecz w historii swoich występów w mistrzostwach Europy. Polacy na Allianz Rivierze w Nicei przeważali przez całe spotkanie nad Irlandczykami z Północy i zasłużenie zgarnęli komplet punktów!
Arkadiusz Milik został najmłodszym polskim strzelcem gola w mistrzostwach Europy (foto: Łukasz Skwiot)
Kibice reprezentacji na ten dzień czekali długie miesiące. Gdy jasne stało się, że Biało-Czerwoni wyjadą do Francji, Polacy zastanawiali się, na kogo kadrowicze Adama Nawałki trafią. Po rozlosowaniu grup jasne stało się, że w pierwszym spotkaniu na Euro zmierzymy się z teoretycznie najsłabszą drużyną i zarazem debiutantem – Irlandią Północną.
Problem w tym, że Norn Iron od ponad roku nie dali się nikomu pokonać. W dodatku w ostatnim sparingu Polski z Litwą kontuzji doznał Kamil Grosicki. Wcześniej natomiast z urazami zmagali się Grzegorz Krychowiak, Filip Starzyński czy Michał Pazdan. Biało-Czerwoni zapewniali jednak, że nie będą myśleć o niczym innym, niż o zdobyciu kompletu punktów.
– Motywacja sama przyjdzie, przed spotkaniem adrenalina na pewno będzie buzowała. Teraz najważniejsze jest jednak to, by wszystko zoptymalizować i nie przesadzić ze „spięciem”. Nie może być za duże – powiedział przed spotkaniem Robert Lewandowski.
Przesadne sprężenie mogło związać nogi Bartoszowi Kapustce, który został najmłodszym podstawowym zawodnikiem pierwszego składu na Euro 2016. Jednak 19-latek od początku nie unikał odpowiedzialności. Wraz z kolegami zdominował Irlandczyków, jednak długo brakowało strzałów. Po kilku minutach piłka dotarła w polu karnym do stremowanego nieco Arkadiusza Milika, który w dogodnej sytuacji skiksował.
Norn Iron praktycznie nie przedostawali się na połowę Biało-Czerwonych. Polacy natomiast przeprowadzali ataki pozycyjne. W 31. minucie dobrą akcję rozpoczął Jakub Błaszczykowski, który szybko podał do Łukasza Piszczka. Ten dośrodkował w pole karne, a tam na 1:0 powinien był trafić Milik. Niestety napastnik Ajaksu uderzył tuż nad poprzeczką.
Jeszcze efektowniej wyglądała akcja z 39. minuty. Wtedy Kyle Lafferty trącił piłkę ręką we własnym polu karnym, ale sędzia puścił grę. Wreszcie futbolówka trafiła do Kapustki, który cudownie uderzył z woleja pod poprzeczkę. Znakomitą interwencję zaliczył bramkarz Irlandii Północnej, Michael McGovern. Chwilę później natomiast – po dośrodkowaniu z rzutu rożnego – w boczną siatkę trafił Michał Pazdan.
Bartosz Kapustka is 19, technically excellent and still plays in Poland, for Cracovia. Give it a month and only the first two will be true.
Po zmianie stron bramka paść po prostu musiała. Polacy mieli tak dużą przewagę, że brakowało tylko kropki nad i. Minęło kilka minut i Krzysztof Mączyński rozegrał piłkę z Błaszczykowskim. Skrzydłowy zgrał na 15. metr do Milika, a ten płaskim strzałem otworzył wynik. Był to pierwszy w tym roku gol, jakiego Norn Iron stracili z akcji.
Irlandczycy w dalszych fragmentach spotkania mieli ogromne problemy z przejściem na naszą połowę. Polacy natomiast w 69. minucie mogli podwyższyć prowadzenie, ale po kontrze obok bramki uderzył Błaszczykowski.
Wreszcie groźną sytuację stworzyli sobie także podopieczni Micheala O’Neilla. Fatalny przerzut zanotował Grzegorz Krychowiak, a Norn Iron ruszyli z kontrą. Tuż przed Wojciechem Szczęsnym znalazł się Conor Washington, ale na szczęście polski bramkarz szybciej dopadł do piłki. Pod koniec spotkania Polacy starali się nieco uspokoić sytuację. Trener Nawałka postanowił za Mączyńskiego wpuścić na boisko Tomasza Jodłowca. Chwilę potem na placu pojawił się także Grosicki, który wyleczył uraz. Skrzydłowy Rennes mógł silnym strzałem zza pola karnego trafić na 2:0, ale piłka otarła się o nogę obrońcy rywala i wyszła za linię końcową.
Zadaniem Biało-Czerwonych na ostatnie minuty było utrzymanie korzystnego wyniku. Mimo to Krychowiak pokusił się o niesamowicie silne uderzenie z dystansu. Piłka odbiła się jedynie od bandy reklamowej, ale do szczęścia brakowało naprawdę niewiele. Podobnie jak niewiele brakowało w doliczonym czasie gry do nieszczęścia. Szczęsny – nomen omen – wyszedł do wrzutki daleko przed bramkę i interweniując, bardzo mocno uderzył łokciem Piszczka. Po kilkudziesięciu sekundach obrońca Borussii podniósł się, a wkrótce sędzia zagwizdał po raz ostatni. Nasi kadrowicze zgarnęli komplet punktów!
Jakub Błasczykowski po Gali Tygodnika „Piłka Nożna”. „Myślałem, że wygra Oskar Pietuszewski”
Jednym ze znakomitych gości Gali 2026 był Jakub Błaszczykowski, który do hotelu Hilton przybył wraz z małżonką Agatą. Piłkarz Roku 2010 i 2012 chętnie skomentował tegoroczne nagrody.
Co z Pietuszewskim w reprezentacji? Jan Urban zabiera głos!
Oskar Pietuszewski jest ostatnio na ustach wielu kibiców, chcących zobaczyć go w pierwszej reprezentacji. O młodym talencie FC Porto wypowiedział się selekcjoner Jan Urban.
Gala Tygodnika „Piłka Nożna”. Piłkarz Roku 2025 – Robert Lewandowski
Czy Robert Lewandowski jest najlepszym piłkarzem w historii Polski, pozostaje kwestią otwartą. W futbolu nie ma obiektywnej miary pozwalającej szacować klasę poszczególnych sportowców, każdy ma prawo do subiektywnego spojrzenia i własnego wyboru. Być może ktoś, kiedyś, przez krótki czas grał lepiej niż Lewy. Natomiast nie ma żadnych wątpliwości co do trzech kwestii:
Gala Tygodnika „Piłka Nożna”. Piłkarka Roku 2025 – Ewa Pajor
Po raz szósty w karierze i czwarty z rzędu Ewa Pajor została wybrana Piłkarką Roku w plebiscycie tygodnika „Piłka Nożna”. Po takich 12 miesiącach w jej wykonaniu po prostu nie mogło być inaczej.