Po
fatalnym starcie sezonu pierwszego zwycięstwa doczekała się
Sampdoria. W meczu czwartej kolejki Serie A drużyna z Genui na swoim
stadionie pokonała 1:0 Torino.
Foto: Łukasz Skwiot
Do
niedzielnego spotkania z Torino zespół prowadzony przez trenera
Eusebio Di Francesco przystępował bez choćby jednego punktu i z
ostatniego miejsca w tabeli ligi włoskiej.
Sampdorii
w końcu udało się przełamać złą serię. Pierwszą wygraną w
sezonie zapewniła bramka zdobyta przez Manolo Gabbiadiniego.
Napastnik wpisał się na listę strzelców w 56. minucie gry,
wykorzystując fatalny błąd jednego z defensorów Torino.
Cały
mecz w ekipie gospodarzy rozegrał Bartosz Bereszyński. Karol
Linetty rozpoczął zawody wśród rezerwowych, a na boisku
zameldował się kwadrans przed końcem, zmieniając strzelca gola
Gabbiadiniego.
Pomimo
niedzielnego zwycięstwa, Sampdoria wciąż znajduje się w strefie
spadkowej tabeli Serie A. W najbliższej kolejce zespół z Genui
czeka wyjazdowe starcie z Fiorentiną.