Najnowsze
Z Arsenalu do Cracovii. Młody pomocnik przy ul. Kałuży
Ekstraklasa
Tuchel przed meczem o 3. miejsce. „Taka jest perspektywa”
Mistrzostwa Świata 2026
De la Fuente o sposobie na zatrzymanie Messiego. „Tego na pewno nie zrobimy”
Mistrzostwa Świata 2026
Hit wewnątrz La Liga? Atletico Madryt chce gwiazdę Barcelony!
La Liga
Piłka nożna
Publicystyka
Zbigniew Mucha
STANY PODGORĄCZKOWE: A jeśli Francja, to kto?
Zbigniew Rokita
Zbigniew Rokita: Forza Arktyka! [FELIETON]
Przemysław Pawlak
RL 2028, czyli co transfer Lewandowskiego oznacza dla reprezentacji Polski
Leszek Orłowski
Strzelił w 2015 roku siedem goli, nie zdobywanie bramek było jednak jego głównym zadaniem. Miał włączać się do akcji ofensywnych, ściągać na siebie uwagę rywali, obsługiwać dobrymi podaniami partnerów, a gdy nadarzy się okazja – strzelać na bramkę. Miał też pomagać Antoniemu Łukasiewiczowi i defensywie, gdy pojawi się zagrożenie. Z zadań wywiązywał się bez zarzutu, doprawdy trzeba bardzo chcieć, by przyczepić się do jego postawy w minionych dwunastu miesiącach.