Całą piątka nominowanych przez redakcję „PN” do tytułu Pierwszoligowca Roku prezentowała wysoką (ekstraklasową!) i równą formę. Nie brakowało sukcesów indywidualnych, jak i drużynowych.
KAROL ANGIELSKI
Problemy Zawiszy dały szansę innym klubom na przechwycenie utalentowanego napastnika. Latem rozgorzała o niego walka, w której najskuteczniejszych środków użyła Olimpia. Trener Jacek Paszulewicz postawił mocno na młodzieżowców, więc Angielski nie musiał się obawiać o brak szans. Szczęściem w nieszczęściu okazała się także dla niego kontuzja Brazylijczyka Nildo, który w poprzednim sezonie strzelał bramki jak na zawołanie. Początki były trudne, ale od momentu strzelenia pierwszej bramki w nowych barwach poszło z górki. Wychowanek Korony Kielce trafiał regularnie (jeden dublet w Suwałkach), dzięki czemu Olimpii łatwiej było o poprawienie pozycji w tabeli. Angielski w 2016 roku zdobył 10 bramek w lidze. Jego skuteczność została dostrzeżona przez Macieja Stolarczyka, który wysłał mu powołanie do młodzieżówki na mecze w ramach Turnieju Czterech Narodów. Snajper Olimpii dwukrotnie wchodził z ławki rezerwowych, ale nie zdołał znaleźć drogi do siatki rywali.
Należy również przypomnieć, że Angielski przewodzi klasyfikacji strzelców zaplecza ekstraklasy razem z pięcioma innymi piłkarzami. A jak wygląda zestawienie najskuteczniejszych młodzieżowców w I lidze? Angielski – 8 goli, Robert Bartczak – 3 gole…
PETTERI FORSELL
Na pierwszy rzut oka fiński gwiazdor Miedzi nie robi wrażenia. 168 cm wzrostu i postura nieprzypominająca zawodowego piłkarza. Magia zaczyna się w momencie, gdy Forsell ma piłkę przy nodze. O jego atutach pisaliśmy już na łamach „PN”, ale przy nominacjach wypada je powtórzyć. Stałe fragmenty, potężne uderzenie z dystansu (z obu nóg!), nieszablonowa kreacja ataków i precyzja ostatniego podania – to atuty piłkarza pochodzącego z Kokkoli położonej nad Zatoką Botnicką.
Pod koniec grudnia Forsell został powołany do reprezentacji Finlandii na towarzyskie mecze z Marokiem i Słowenią. Zapracować na powrót do kadry na boiskach polskiej I ligi to nie lada wyczyn. 26-letni pomocnik zdobył w minionym roku 12 bramek w lidze i dwie w Pucharze Polski. A do tego dołożył bodaj drugie tyle asyst. Jego postawa została zauważona przez bardziej majętne kluby niż Miedź. Działacze klubu marzącego o ekstraklasie nie czekali na rozwój wypadków i podpisali nowy kontrakt z Finem, który zatrzyma go w Legnicy do końca sezonu 2016-17. Jeżeli Miedź awansuje do ekstraklasy, zostanie on automatycznie przedłużony o dwa lata. W innym przypadku zatrzymanie Forsella będzie niemożliwe.
DAMIAN KĄDZIOR
Tylko on mógłby równać się z Forsellem w kwestii liczb. Wychowanek MOSP Jagiellonia Białystok zdobył w 2016 roku 12 bramek i zaliczył kilkanaście asyst. Przez cały ten okres wyraźnie było widać, że zaplecze ekstraklasy zrobiło się za małe dla Kądziora.
Jagiellonia wychowała pomocnika, ale nie dała mu realnej szansy w pierwszym zespole. Trzy epizody w ekstraklasie nie mogły rozstrzygnąć o jego przydatności do tych rozgrywek. Kądzior był dwukrotnie wypożyczany – do Motoru Lublin i Dolcanu Ząbki – jednak jego los wciąż był w rękach Jagi. Wielu chętnych na usługi błyskotliwego pomocnika odstraszała konieczność wykupienia go ze stolicy Podlasia, ale znalazł się odważny. Wigry nie zastanawiały się długo i zapewniły sobie pełnię praw do Kądziora. W Suwałkach nikt nie żałuje podjętego ryzyka, słusznie klasyfikując konieczny wydatek w kategoriach inwestycji.
Kądzior w rundzie jesiennej trwającego sezonu zdobył osiem bramek, a do tego dołożył 10 asyst. Wigry przez pewien czas liderowały zapleczu ekstraklasy, później przydarzył się kryzys. Końcówka roku znowu należała do Kądziora i spółki. Trzy zwycięstwa w lidze przy walnym udziale 24-letniego pomocnika i awans do półfinału Pucharu Polski.
MACIEJ MAŁKOWSKI
Spośród wszystkich nominowanych ma najwięcej występów na boiskach ekstraklasy (169). Małkowski był zamieszany w spadek GKS Bełchatów w sezonie 2014-15 i potrzebował nowego impulsu. Jego usługami zainteresowała się Sandecja i obecnie może pochwalić się posiadaniem skrzydłowego z absolutnego topu I ligi. W Nowym Sączu udało się zebrać ciekawą kapelę, zdolną do walki o coś więcej niż środek tabeli, a jej dyrygentem stał się Małkowski.
Motor napędowy Sandecji miał znakomity początek 2016 roku. Pięć bramek w trzech meczach, w tym hat-trick z Zawiszą, to wynik doprawdy znakomity. Później 31-letni skrzydłowy zaciął się, ale nadal jego wpływ na grę drużyny z Małopolski był duży. Rundę jesienną ponownie zaczął z grubej rury. Tym razem trzema golami skarcił II-ligowca z Tarnobrzega w I rundzie Pucharu Polski. W lidze trafiał tylko z karnych, ale maczał palce w większości z 19 trafień Sandecji. Lider i gwiazda. Jeżeli podtrzyma formę, być może w biało-czarnych barwach zdoła powrócić do ekstraklasy i dobić do 200 spotkań.
PAWEŁ ZAWISTOWSKI
Czołowa postać sensacyjnego lidera I ligi. To piłkarz o bogatym doświadczeniu (68 meczów i 5 bramek w ekstraklasie), końskim zdrowiu i piekielnie mocnym uderzeniu z dystansu. W minionym roku zdobył siedem bramek, w tym kilka niezwykłej urody. Nikt nie lubi toczyć bojów z twardo grającą Chojniczanką, a Zawistowski idealnie wpasował się w styl tej drużyny. W pierwszej połowie AD 2016 pomógł klubowi z 40-tysięcznych Chojnic w utrzymaniu miejsca w I lidze, a w rundzie jesiennej dołożył cegłę do historycznej pozycji lidera.
Żółć i czerwień służy 32-letniemu defensywnemu pomocnikowi. Najlepszy sezon w ekstraklasie rozegrał w Jagiellonii, a w kolejnych rozgrywkach świętował zdobycie Pucharu Polski. Chojniczanka ma podobne ubarwienie i jeżeli wszystko pójdzie zgodnie z planem, Zawistowski dopisze niespodziewany sukces do CV. Awans do ekstraklasy byłby dla niego zwieńczeniem trzech lat w Chojnicach.
Wieczysta rozbija bank! Drugi największy transfer w historii klubu
Wieczysta Kraków nie zwalnia tempa na rynku transferowym. Po tym, jak na Chałupnika trafił Paulinho z Oțelulu Gałacz, do I-ligowca ma dołączyć kolejny Portugalczyk z rumuńskiego klubu.