Kamil Glik – w przeciwieństwie do innych Polaków grających we Francji – ma co świętować. Obrońca wpisał się na listę strzelców, a jego AS Monaco rozbiło w delegacji Lille (4:1).
Kamil Glik strzelił pierwszego gola dla AS Monaco
Glik już przed przejściem do Monaco był pewien, że będzie wychodził na boisko w pierwszym składzie. Takiego komfortu nie mieli Maciej Rybus i Igor Lewczuk, którzy zasilili odpowiednio: Olympique Lyon i Bordeaux.
Ekipa z księstwa w sobotę wybrała się do Lille, by na stadionie pamiętającym finały mistrzostw Europy spróbować sięgnąć po trzy punkty. I trzeba przyznać, że Monaco wystartowało fantastycznie. Po niecałych dwóch minutach kibicom na Stade Pierre-Mauroy miny nieco zrzedły, bowiem do bramki ich zespołu trafił Djibril Sidibe. Kwadrans później sytuacja Lille wyglądała jeszcze gorzej. Na 2:0 podwyższył Adama Traore.
Goście z Monako byli bardzo pewni swego. Tuż po przerwie prowadzili już trzema bramkami. Polskich kibiców obserwujących spotkanie najbardziej ucieszyła jednak sytuacja z 71. minuty. Wtedy Joao Moutinho dośrodkował wprost na głowę Glika, a Polak zdobył swoją pierwszą bramkę w Ligue 1.
Przed końcem meczu gospodarze strzelili jeszcze gola honorowego, ale i tak punkty pojechały do Księstwa Monako. Ekipa Glika tym samym awansowała na fotel lidera francuskiej ekstraklasy.
Sukces Ewy Pajor! Wygrana w El Clasico i kolejne trofeum do kolekcji
Barcelona Femeni sięgnęła po szósty tytuł Superpucharu Hiszpanii, odprawiając w sobotnim spotkaniu Real Madryt z kwitkiem. W podstawowym składzie Blaugrany wyszła napastniczka reprezentacji Polski, Ewa Pajor.
Michał Nalepa znalazł nowy klub! Opowiedział o życiu w Turcji
Był bez klubu od września, kiedy to rozwiązano z nim kontrakt ze względu na limit obcokrajowców, a po kilku miesiącach czekania wiemy, gdzie będzie kontynuował swoją karierę. Opowiedział nam o tym, jak żyje się w Kraju Półksiężyca.