Czegoś takiego w futbolu jeszcze nie było. Pep Guardiola i prowadzony przez niego Manchester City odpadli w środowy wieczór z Ligi Mistrzów i był to pierwszy taki przypadek w historii, gdy drużyna hiszpańskiego trenera pożegnała się z tymi prestiżowymi rozgrywkami już na etapie 1/8 finału.
Pep Guardiola pożegnał się z Ligą Mistrzów już na etapie 1/8 finału (fot. Łukasz Skwiot)
Podczas swojej kariery szkoleniowca, zespoły Guardioli pozostawały w grze praktycznie do samego końca, jeśli chodzi o Ligę Mistrzów. W siedmiu wcześniejszych sezonach Barcelona i Bayern Monachium dochodziły minimum do półfinałów, jednak tej sztuki nie udało się powtórzyć z Manchesterem City. (Guardiola miał rok przerwy między odejściem z Camp Nou i przejęciem sterów drużyny z Allianz Areny – red.).
Popularni Obywatele nie zdołali w rewanżu z AS Monaco obronić zaliczki z pierwszego meczu (5:3) i przegrywając na Stadionie Ludwika II (1:3) pożegnali się z marzeniami o grze w ćwierćfinale Ligi Mistrzów.
„Bardzo kocham Real i bardzo kocham Alvaro”. Szczere wyznanie Jose Mourinho przed starciem Benfiki z Realem Madryt
Jednym z najciekawszych starć ostatniej kolejki fazy ligowej Ligi Mistrzów będzie pojedynek Benfiki z Realem Madryt na Estadio da Luz. Największy smaczek tej konfrontacji stanowi niewątpliwie postać Jose Mourinho, byłego trenera Królewskich. Portugalczyk na przedmeczowej konferencji prasowej opowiedział o swoich odczuciach związanych ze spotkaniem z byłym klubem.