1 maja to szczególna data dla Leo Messiego. To właśnie tego dnia słynny Argentyńczyk zdobył swojego premierowego gola dla Barcelony. Od pamiętnego meczu z Albacete minęło już piętnaście lat.
Piętnaście lat temu Messi strzelił pierwszego gola dla Barcelony (fot. Reuters)
W 2005 roku Messi nie był jeszcze znany szerokiej publiczności. Kibice Barcelony wiedzieli, że mają w klubie piłkarza, który może w kolejnych latach stanowić o jego sile, jednak chyba nikt nie przypuszczał, że Argentyńczyk tak bardzo zdominuje piłkę nożną na niemal dwie dekady i pobije w tym czasie niemal wszystkie rekordy katalońskiego giganta.
Wspomniany mecz z Alabacete Messi rozpoczął na ławce rezerwowych, a Frank Rijkaard zdecydował się wpuścić go na boisko w 88. minucie. Jak się okazało, to wystarczyło, by młodziutki piłkarz dwukrotnie skierował piłkę do siatki.
Najpierw znakomitym podaniem obsłużył go Ronaldinho, a Messi wpadł w pole karne i sprytnym strzałem skierował piłkę do bramki. Sędzia gola nie uznał, dopatrując się pozycji spalonej, jednak jak pokazały telewizyjne powtórki, cała sytuacja nie była tak bardzo oczywista. Dziś, kiedy futbol funkcjonuje już w epoce systemu VAR, niewykluczone, że bramka zostałaby ostatecznie uznana.
Leo Messi nie przejął się jednak pierwszym niepowodzeniem i kilkadziesiąt sekund później – ponownie po genialnym podaniu od Ronaldinho – raz jeszcze znalazł się w sytuacji strzeleckiej. Tym razem o spalonym nie było mowy, natomiast przyszła legenda Barcelony po przyjęciu piłki popisała się znakomitym lobem nad bramkarzem.
Po piętnastu latach i 718 rozegranych spotkaniach, Argentyńczyk może się pochwalić dorobkiem 627 goli dla Barcelony. Wraz z kolegami udało mu się przez ten czas wywalczyć niemal wszystkie możliwe klubowe trofea (poza Ligą Europy).
Real Madryt obserwuje pomocnika. To piłkarz z Serie A
Real Madryt monitoruje rynek transferowy w poszukiwaniu wzmocnień na nowy sezon. Na radarze Królewskich znalazł się zawodnik jednego z włoskich zespołów.