Po powrocie do polskiej ligi i związaniu się z Podbeskidziem Bielsko-Biała Dariusz Pietrasiak nie zachwycił. Doświadczony zawodnik doskonale zdaje sobie z tego sprawę.
– Przyjechałem tutaj i myślałem, że byłem przygotowany. Nie byłem. Po pierwsze miałem nadwagę, po drugie nie czułem się zbyt pewnie, bo dawno nie grałem w piłkę. To nie jest taka łatwa sprawa, kiedy nie trenuje się od początku z zespołem. Początek nie był udany – powiedział Pietrasiak.
– Każdy z nas chce się jak najlepiej przygotować i grać. Przecież wszyscy walczymy o kontrakty i swoją przyszłość. Na pewno nikt nie złożył broni. Do końca zostało 15 meczów i można zdobyć sporo punktów – dodał doświadczony defensor.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.