Premier Mateusz Morawiecki na dzisiejszej konferencji prasowej ogłosił, że sport amatorski może wrócić do funkcjonowania. Oznacza to, że kluby z niższych lig od 12 lutego mogą wznowić treningi na świeżym powietrzu.
W ostatnich tygodniach piłka amatorska była zamrożona. Rząd zezwolił na treningi jedynie profesjonalnym sportowcom, a także drużynom dziecięcym i młodzieżowym. Amatorscy zawodnicy występujący w niższych ligach seniorskich nie mogli oficjalnie trenować i rozgrywać sparingów.
Przez obostrzenia istniało realne zagrożenie przesunięcia terminu rozpoczęcia rundy wiosennej w ligach amatorskich. Rząd zapalił dzisiaj jednak zielone światło i od 12 lutego piłkarze-amatorzy będą mogli wrócić do treningów i przygotowywać się do wiosennych zmagań w rozgrywkach ligowych.
– Wirus najlepiej rozprzestrzenia się w pomieszczeniach zamkniętych, dlatego dopuszczamy wszelką aktywność sportową na terenach otwartych – przyznał premier w trakcie konferencji prasowej. – Nasze decyzje będą obowiązywać przez dwa tygodnie od przyszłego piątku, żeby wszyscy mogli przygotować się do zmian – dodał.
Jaki to będzie miało wpływ na rozgrywki amatorskie? Niektóre ligi miały wystartować w weekend 6-7 marca, czyli trenerzy będą mieli trzy tygodnie na przygotowanie drużyn do oficjalnych spotkań. Wojewódzkie Związki Piłki Nożnej mogą jednak przesunąć ten termin, aby dać zawodnikom możliwość lepszego przygotowania się do rozgrywek ligowych.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.