Przejdź do treści
Piłka zamiast kick-boxingu

Polska Ekstraklasa

Piłka zamiast kick-boxingu

Szybko zaaklimatyzował się w Jagiellonii Białystok i stał się gwiazdą Ekstraklasy. Litwin opowiada o specyficznym trenerze w Bochum, lekceważeniu piłkarzy z jego ojczyzny w Europie, ojcostwie, faulu Sławomira Peszki oraz braku ofert po świetnym poprzednim sezonie.

Jeden z liderów Jagiellonii Białystok (fot. Maciej Gilewski / 400mm.pl)


Nowy sezon, nowy kolor włosów, nowy Arvydas Novikovas?
Razem z Guilherme postanowiliśmy coś zmienić – śmieje się Novikovas. – Pomalowaliśmy sobie włosy na biało. Dla żartu.

Przegraliście jakiś zakład?
Nie. W trakcie obozu powiedziałem Guilherme, żebyśmy sobie zrobili białe włosy, podłapał i poszło. Chłopaki w szatni mówią, że teraz zdecydowanie lepiej wyglądamy.

Jak po półtora roku czujesz się w Białymstoku?
Bardzo dobrze. Regularnie gram w pierwszym składzie. Kiedy dostajesz dużo szans, jesteś zadowolony. Kiedy nie grasz, nic ci nie pasuje.

Ekstraklasa to poziom 2. Bundesligi?
Coraz więcej dobrych piłkarzy przyjeżdża do polskich klubów. Nie żałuję, że opuściłem Bochum dla Jagiellonii. Gram o najwyższe cele, europejskie puchary. W 2. Bundeslidze tylko cztery-pięć zespołów walczy o awans. Reszta gra o utrzymanie. 

Wyniki polskich klubów w europejskich pucharach w ostatnich dniach pokazują, że nasza liga się wyrównuje, ale poziom jest coraz niższy.
Legia odpadła z mistrzem Słowacji, ale myślisz, że ich liga jest lepsza niż polska?

Nie wiem, nie oglądam.
Na pewno nie jest lepsza.

Jak to się stało, że trafiłeś do tak znanego klubu jak VfL Bochum?
Najpierw byłem w Szkocji, później przeszedłem do Aue. W Bochum było kilka kontuzji, więc szukali piłkarzy. A tak się złożyło, że mój klub spadł do trzeciej ligi. Miałem zapis w kontrakcie, że stanę się wolnym zawodnikiem, jeśli spadniemy z 2. Bundesligi. Wtedy zgłosiło się Bochum…


…którego nie podbiłeś.
Chciał mnie dyrektor sportowy, trener Gertjan Verbeek niekoniecznie. Sytuacja była dziwna, bo szkoleniowiec do końca nawet nie wiedział, kim jestem. Najpierw podpisałem kontrakt, a dopiero później zostałem przedstawiony trenerowi.

Serio?
No tak. Klub był dobry, ale trener miał bardzo trudny charakter.

To znaczy?
Ja byłem zły, bo mało grałem, ale chłopaki, którzy występowali cały czas, też byli wkurzeni. On miał ciągle do nas pretensje, o wszystko. Chyba wydawało mu się, że jest prezydentem klubu. Śmiesznie wyszło, ponieważ po moim transferze do Jagiellonii jego wyrzucili dwa tygodnie później.

Nie zaświtało w głowie, aby wrócić?
Zdecydowanie nie. Na początku pomyślałem, że robię chyba w karierze krok do tyłu. Kiedy jednak przyjechałem, poznałem klub, ludzi, zobaczyłem poziom ligi, zmieniłem zdanie. Transfer do Jagiellonii nie był krokiem w tył.

Gdybyś mógł cofnąć czas, przyjąłbyś ofertę Bochum, kiedy odchodziłeś z Aue?
Nie przyjąłbym. Straciłem rok kariery.

Wszystkie decyzje transferowe konsultujesz z żoną?
Oczywiście. Mamy 2,5-letnią córkę, więc myślimy o wszystkim pod jej kątem.

W piłkę kopie?
Wolę, żeby grała w tenisa.

Jak odnajdujesz się w roli taty?
Na pewno stałem się odpowiedzialniejszy. Przez pierwsze trzy miesiące wstawałem do dziecka z żoną. Później ona wzięła ten obowiązek na siebie. Początki były trudne, ale to już za nami. Córka naprawdę dużo płakała. A teraz kiedy wracam z meczu, nie odstępuje mnie na krok. Na stadionie Jagiellonii była dwa razy, ale w trakcie meczu z Rio Ave się przestraszyła. Naszej maskotki – pszczółki. 

Rodzina przyjeżdża na twoje mecze?
Czasami. Za to tata często dzwoni do mnie po meczu, żeby mnie ochrzanić. Zawsze mu coś nie pasuje… Ostatnio miał pretensje o zmianę koloru włosów.

W jakim języku rozmawiacie w domu?
Po litewsku, angielsku i rosyjsku. Polskiego nie używamy, ale jeśli zostanę dłużej w Białymstoku, trzeba będzie i tego języka nauczyć mojej córeczki.

Wielokrotnie powtarzałeś, że dla ciebie futbol to zabawa. O co chodzi?
Kiedy byłem w Bochum, nie grałem, wszystko mnie denerwowało. Teraz jest wręcz przeciwnie. Żona zawsze mnie wspiera, ale widzi, że po przeprowadzce do Białegostoku mam o wiele lepszy humor. Dobrze czuję się w tym miejscu, gdzie mieszkam i gram. Kopanie piłki to wielka przyjemność.

Na Litwie stawia się na inne dyscypliny sportu.
U mnie na osiedlu dzieciaki grały w piłkę. Jako sześciolatek chodziłem na zajęcia kick-boxingu. Obok rówieśnicy grali czasami w piłkę i ciągnęło mnie do nich. Powiedziałem tacie, że wolałbym być z nimi. Później babcia zapisała mnie do klubu i wiedziałem, że to jest to, co chcę robić w życiu.

Od najmłodszych lat zgarniałeś wszystkie nagrody na turniejach?
Fiedzia mi czasami zabierał (Fiodor Cernych – przyp. red.). Znamy się od wielu lat. Zawsze trenowałem z rok starszymi. Urodziłem się w 1990 roku, ale grałem z rocznikiem ’89. Fiedzia grał na co dzień ze swoimi rówieśnikami, czyli chłopakami urodzonymi w 1991 roku. Czasami jednak występowaliśmy razem, ponieważ był taki przepis, że jeden albo dwóch zawodników o rok starszych mogło grać z młodszymi. Zazwyczaj przed najważniejszymi meczami byłem przesuwany z grupy starszej. Wtedy nie byliśmy jeszcze tak dobrymi kolegami.

To kiedy zaczęła się prawdziwa przyjaźń?
Kiedy trafił na Białoruś i po raz pierwszy został powołany do reprezentacji.

Fiodor powiedział mi niedawno, że możesz być najlepszym zawodnikiem w historii reprezentacji Litwy.
Niedawno ja o nim się pozytywnie wypowiadałem, więc i on musiał o mnie. A tak poważnie, od lat jesteśmy przyjaciółmi. Byłem ostatnio nawet u niego na weselu, ale nic nie wspominał, że tak mnie chwalił.

Podobno się z niego śmiejecie, kiedy wygłasza przemowy przed meczami reprezentacji.
Często się tak zdarza. Mówi czasami takie głupoty, że nie sposób się powstrzymać. Zabawnie to wygląda, siedzimy w szatni, napinka przed meczem, a kapitan wychodzi i mówi bzdury. Myli słowa, mówi zupełnie coś innego, niż miał na myśli.

Byłeś zaskoczony, że został kapitanem reprezentacji?
Nie. Po zmianie selekcjonera nie byłem na pierwszych trzech spotkaniach, ponieważ byłem kontuzjowany. Trener przyjechał na pierwsze zgrupowanie i znał tylko Fiedzię, więc jemu dał opaskę.

A ty nie chciałbyś być kapitanem?
Nie.

Dlaczego?
A co by to zmieniło? To tak samo, jak niektórzy myślą, że jak masz dziesiątkę na plecach, to jesteś najlepszy. Nie numer i opaska grają na boisku.

Czyli dziewiątka w Jagiellonii to przypadek?
Tak. To był pierwszy wolny numer, więc go wziąłem. Grałem w poprzednich klubach z numerami 11 i 18. Nie ma to żadnego znaczenia.

Wróćmy na chwilę jeszcze do twojego kraju. Ludzie się w ogóle interesują piłkarzami?
Mówi się o piłce, ale zazwyczaj się nas krytykuje. Kiedy wygrywamy, narzekają, kiedy przegrywamy, też narzekają. Mówię o kibicach, którzy siedzą w domu przed telewizorem, popijają piwko i wypisują głupoty w internecie. Media traktują nas lepiej.

Jesteście w cieniu koszykówki.
My zajmujemy 126 miejsce w rankingu FIFA, a oni są czołową drużyną w Europie. Koszykówka na Litwie ma zdecydowanie większe pieniądze niż futbol. Już kilka razy słyszeliśmy, że będziemy mieli nowy stadion, ale od kilku lat jest cisza.

OK, przejdźmy do Jagi. To chyba dobry zespół, aby wybić się do zachodniego klubu.
To topowy klub w Polsce, więc raczej nie odchodzi się z Jagiellonii do innego zespołu z Ekstraklasy.

Miałeś propozycje transferu?
Mam za sobą bardzo dobry sezon – dużo grałem, strzelałem, asystowałem, ale ostatnią ofertę otrzymałem w grudniu. Pytał o mnie klub z Rosji. Prezes powiedział wtedy, żebym poczekał do lata i jeśli trafi się dobra propozycja, da zielone światło. Myślałem, że po takim roku będę miał co najmniej kilka ofert, a tu cisza. To jest dla mnie trochę rozczarowujące. Lipa. Wiem, że jeszcze przez miesiąc okienko jest otwarte, ale podchodzę do tego spokojnie. Przez pierwsze dwa-trzy tygodnie czekałem na propozycje, teraz już nie. Zaczęliśmy ligę i w ogóle nie zajmuję sobie tym głowy.

Naprawdę nie miałeś ani jednej oferty latem?
Było luźne gadanie, ale nic więcej. Do konkretów nie doszło.

Skąd?
Z Rosji.

Wolałbyś odejść za wschodnią czy zachodnią granicę?
Jak otrzymam jedną ofertę, nie będzie możliwości wyboru. A jeśli dwie, wtedy dopiero będę myślał.

Palisz się do wyjazdu?
To nie tak, ale człowiek zaczyna się zastanawiać – jak ja muszę grać, żeby przykuć uwagę większego klubu? Gdyby taki sezon jak ja miał któryś Polak, już przebierałby w ofertach z topowych lig.

Może przeszkodą jest wiek?
Gdybym miał z pięć lat mniej, byłoby łatwiej. Ale furtkę na Zachód otworzyłby drugi paszport. Mało kto w Europie traktuje Litwę poważnie. Niektórzy nawet nie wiedzą, gdzie ten kraj leży. Jakbym był Brazylijczykiem, pewnie szybko dostałbym ofertę ze Spartaka czy CSKA.

Czyli Litwini są lekceważeni?
Tak.

Co trzeba zmienić, aby obraz litewskich piłkarzy odmienić w oczach innych krajów?
Grać dobrze z reprezentacją.

W meczu z Polakami zaprezentowaliście się bardzo słabo.
Przez pierwsze 15 minut źle to nie wyglądało. Później wszystko się posypało. Nie wiem, czemu tak się stało. 

Narobiliście nam krzywdy. W Polsce uwierzyliśmy po tym meczu, że nasza reprezentacja jedzie do Rosji co najmniej po ćwierćfinał.
Też tak myślałem. Byłem pewny przed turniejem, że wyjdziecie z grupy. Po pierwszym meczu zmieniłem zdanie.

Co się dzieje z litewską piłką, że jest na tak słabym poziomie?
To wszystko zaczyna się od dzieci. Najmłodsi nie mają gdzie trenować. Nie mają warunków do rozwoju. Nie ma dobrze zorganizowanych akademii, infrastruktura jest słaba. Przecież nawet my jako reprezentacja gramy na sztucznej murawie…

A liga?
W litewskiej ekstraklasie gra osiem zespołów, więc prawie połowa drużyn występuje później w europejskich pucharach. Wszystko zaczyna się od krajowych rozgrywek. Mało kto ogląda naszą ligę.

Ty też nie oglądasz?
Kilka pojedynczych meczów w ciągu sezonu. Ja generalnie oglądam mało piłki. Wyniki Ekstraklasy śledzę, sytuację w tabeli znam i czasami włączę mecz, ale naprawdę rzadko. Kiedy siedzę sam w domu, praktycznie nigdy nie siadam przed telewizorem, aby obejrzeć mecz.

A co z mundialem?
Na zgrupowaniu z kolegami widziałem sporo spotkań. W domu obejrzałem kilka. Po prostu wolę pograć na komputerze. Ale też nie wybieram gier piłkarskich. Wolę strzelanki.

Lubisz media społecznościowe?
Wiem, do czego zmierzasz.

A więc?
Różnie. Wiem, że chodzi ci o komentarz pod zdjęciem na Instagramie dotyczący Sławomira Peszki i jego występu na mundialu. Nie miałem nic złego na myśli, serio. Nie chciałem nikomu zrobić krzywdy. Napisałem prawdę. Może trochę prowokacyjnie, ale prawdę. Kiedy dodałem ten komentarz, od razu o tym zapomniałem. Nie spodziewałem się, że wywołam taką dyskusję. Po godzinie od wpisu myślałem, że telefon się zawiesi.

Na boisku Peszko zrewanżował ci się właśnie za ten wpis?
Nie wiem. Nie rozmawiałem z nim w ogóle. Nie jestem na niego zły, wszystko jest OK. Odpuściłem tę sytuację, on chyba też. Gdyby zrobił mi coś poważnego i złapałbym poważną kontuzję, byłoby inaczej, ponieważ nie grałbym w piłkę.

Widziałeś powtórkę tego faulu?
Tak. Wiem, że wyglądało to bardzo groźnie. Gdybym nie podniósł prawej nogi, byłaby złamana.

Kara trzech miesięcy dla niego jest zasłużona?
W innych ligach są podobne kary. Rozumiem jego jako piłkarza. Gdyby dostał cztery-pięć spotkań, mało kto by o tym mówił. Peszko ma dużo hejterów w Polsce, którzy tylko czekają na jego potknięcia. I dał im kolejny powód do krytyki. Ale jeśli chodzi o mnie, może grać i w najbliższym meczu. Nie mam z tym problemu. Wiem, że te trzy miesiące i kara finansowa bardzo go bolą jako piłkarza. Zapewne gdyby mu zmniejszyli karę, byłoby lepiej dla jego głowy.

Widziałeś jego tłumaczenie w internecie?
Pokazali mi koledzy.

Argument, że głowa nie wytrzymała po nieudanych mistrzostwach świata do ciebie trafia?
Wiem, że mało grał, a Polska wypadła bardzo słabo. Jemu to naprawdę trudno znieść, bo ma wielu hejterów, którzy codziennie mu dogryzają. Zanim jednak doszło do tego faulu, już wcześniej zaczepiał mnie kilka razy. Zaczynał, ja mu tylko odpowiadałem. Ale po meczu nie miałbym problemu, aby podać mu rękę.


Rozmawiał PAWEŁ GOŁASZEWSKI


WYWIAD UKAZAŁ SIĘ W NUMERZE 32/2018 TYGODNIKA „PIŁKA NOŻNA”


Możliwość komentowania została wyłączona.

Najnowsze wydanie tygodnika PN

Nr 28/2026

Nr 28/2026

Polska Ekstraklasa

Z Arsenalu do Cracovii. Młody pomocnik przy ul. Kałuży

Cracovia tego lata nie jest specjalnie aktywna na rynku transferowym, skupiając się głównie na ściąganiu młodych i perspektywicznych piłkarzy. Kolejny z nich właśnie zawitał przy ul. Kałuży.

2024.05.19 Krakow
Pilka nozna PKO Ekstraklasa sezon 2023/2024
Cracovia - Rakow Czestochowa
N/z Cracovia stadion widok ogolny ilustracyjne
Foto Mateusz Sobczak / PressFocus

2024.05.19 Krakow
Football Polish League PKO Ekstraklasa season 2023/2024
Cracovia - Rakow Czestochowa
Cracovia stadion widok ogolny ilustracyjne
Credit: Mateusz Sobczak / PressFocus
Czytaj więcej

Polska Ekstraklasa

Oficjalnie! Górnik Zabrze z kolejnym transferem!

Nowy obrońca melduje się w Zabrzu. Maximilian Dietz podpisał kontrakt z triumfatorem Pucharu Polski!

2026.05.23 Zabrze
Pilka nozna PKO BP Ekstraklasa Sezon 2025/2026
Gornik Zabrze - Radomiak Radom
N/z Rafal Janicki, Maksym Khlan, Pawel Olkowski, Yvan Ikia Dimi, Patrik Hellebrand, Lukas Ambros, Sondre Liseth, Josema Sanchez, Lukas Sadilek, radosc, radosc po golu, radosc po bramce
Foto Marcin Bulanda / PressFocus

2026.05.23 Zabrze
Football Polish PKO BP Ekstraklasa League Season 2025/2026
Gornik Zabrze - Radomiak Radom
Rafal Janicki, Maksym Khlan, Pawel Olkowski, Yvan Ikia Dimi, Patrik Hellebrand, Lukas Ambros, Sondre Liseth, Josema Sanchez, Lukas Sadilek, radosc, radosc po golu, radosc po bramce
Credit: Marcin Bulanda / PressFocus
Czytaj więcej

Polska Ekstraklasa

Reprezentant Polski zmienia klub! Zostały już tylko formalności!

Związany z Górnikiem Zabrze Kryspin Szcześniak będzie miał nowy klub. Według mediów, zawodnik zmieni barwy, ale pozostanie w PKO BP Ekstraklasa.

2025.11.13, Warszawa 
Pilka nozna, Reprezentacja Polski 
Trening przed meczem Polska - Holandia 
N/z Kryspin Szczesniak 
Fot Rafal Oleksiewicz / PressFocus
Czytaj więcej

Polska Ekstraklasa

Cztery sygnały po Superpucharze. Jaki Lech przystępuje do sezonu?

Po raz pierwszy od dekady i siódmy w historii Lech sięgnął po Superpuchar Polski. Na podstawie spotkania o najmniej prestiżowe z krajowych trofeów trudno o daleko idące wnioski, natomiast pewne sygnały przed przystąpieniem do gry o Champions League zostały przez Kolejorza wysłane.

2026.07.16 Poznan
Pilka nozna Superpuchar polski
Lech Poznan - Gornik Zabrze
N/z Mikael Ishak gol radosc bramka
Foto Pawel Jaskolka / PressFocus

2026.07.16 Poznan
Football Polish Supercup 
Lech Poznan - Gornik Zabrze 

Credit: Pawel Jaskolka / PressFocus
Czytaj więcej

Polska Ekstraklasa

Oficjalnie: Cracovia przedłużyła kontrakt i wypożyczyła zawodnika

Bartosz Biedrzycki podpisał nową umowę z Cracovią. Jednocześnie Pasy postanowiły wypożyczyć 23-latka do pierwszoligowej Odry Opole.

2025.08.03 Krakow
Pilka nozna , PKO BP Ekstraklasa sezon 2025/26
Cracovia Krakow - Lechia Gdansk
N/z Bartosz Biedrzycki
Foto Krzysztof Porebski / PressFocus

2025.08.03 Krakow
Football Polish top league , 2025/2026 season
Cracovia Krakow - Lechia Gdansk
Bartosz Biedrzycki
Credit: Krzysztof Porebski / PressFocus
Czytaj więcej