Wbrew przepowiedniom 21 grudnia nie okazał się dniem apokalipsy i w najbliższym czasie wciąż będziemy mogli kosztować futbolowych emocji z kraju znad Sekwany. Wraz z końcem roku warto przypomnieć sobie najważniejsze wydarzenia, które w ostatnich miesiącach zapisały się w pamięci sympatyków francuskiego futbolu.
Największą niespodziankę tego roku sprawiło bez wątpienia Montpellier, które po raz pierwszy w swojej historii sięgnęło po mistrzowski tytuł. Klub charyzmatycznego prezesa Louisa Nicollina wyprzedził na finiszu Paris Saint-Germain i wbrew wszystkim zapowiedziom zakończył sezon na pierwszym miejscu. Sam prezes musiał w związku z tym zrealizować szaloną obietnicę, którą złożył swoim piłkarzom w trakcie sezonu. Dzień po historycznym sukcesie, Nicollin zrobił sobie irokeza i zafarbował włosy w klubowych barwach. Widok rozbawionego prezesa z bujną czupryną w telewizyjnym studio z pewnością przez długi czas będzie kojarzony z tym wydarzeniem.
W znacznym stopniu do sukcesu Montpellier przyczynił się Olivier Giroud, który z 21 trafieniami został królem strzelców. Francuski napastnik w znakomitym stylu pożegnał się z Ligue 1, a latem za ponad 12 milionów euro przeniósł się do Arsenalu. Giroud był jednak jedynym pierwszoplanowym zawodnikiem, który zdecydował się opuścić Montpellier. Younès Belhanda, Mapou Yanga-Mbiwa, Marco Estrada czy Henri Bedimo postanowili pozostać i wspólnie spróbować swoich sił w Lidze Mistrzów. Mimo utrzymania trzonu zespołu, Montpellier nie najlepiej rozpoczęło jednak obecne rozgrywki. Letnie wzmocnienia nie spełniły natychmiast wszystkich oczekiwań, przez co strata najskuteczniejszego napastnika odbiła się na sportowych wynikach. Emmanuel Herrera, Anthony Mounier i Daniel Congré jak dotychczas nie wkomponowali się w pełni do nowego zespołu i spisują się poniżej pożądanego poziomu.
Dla Montpellier powrót do rzeczywistości nastąpił bardzo drastycznie. Podopieczni trenera René Girarda przegrali najpierw finał Superpucharu z Lyonem, a przygoda z Ligą Mistrzów zakończyła się już w grudniu bez najmniejszego zwycięstwa. W lidze, po fatalnym początku rozgrywek, Montpellier plasuje się w środku tabeli i nie przypomina już tej walecznej drużyny, która w poprzednim sezonie potrafiła wielokrotnie przechylić szalę zwycięstwa na swoją korzyść w końcówce spotkania.
Największym przegranym minionego sezonu było Paris Saint-Germain, które mimo wszystko w znaczący sposób zapisało się w pamięci sympatyków francuskiego futbolu. Właściciele klubu ze stolicy po raz kolejny zaszaleli na transferowym rynku i za ponad 100 milionów euro sprowadzili takich piłkarzy jak Ezequiel Lavezzi, Thiago Silva, Marco Verratti czy Zlatan Ibrahomović. Zaciąg z ligi włoskiej przynosi póki co spodziewane efekty, bowiem wszyscy ci piłkarze już stanowią o sile PSG, a paryski klub bez trudu awansował do 1/8 finału Ligi Mistrzów.
Prawdziwym transferowym strzałem w dziesiątkę okazało się jednak sprowadzenie Zlatana Ibrahimovica, który z marszu podbił francuską ekstraklasę. Szwed w piętnastu ligowych spotkaniach strzelił siedemnaście bramek i już mówi się że w najbliższym czasie pobije rekord Josipa Skoblara (44 trafienia w jednym sezonie). Na transferze Zlatana skorzystał jednak cały francuski futbol, zarówno pod kątem sportowym jak i pod względem wizerunkowym. Gra futbolowej gwiazdy światowego formatu na boiskach Ligue 1 spowodowała bezprecedensowy wzrost zainteresowania francuską ekstraklasą. Będący osobą bardzo kontrowersyjną, Zlatan w zaledwie kilka miesięcy stał się jednym z ulubionych tematów nie tylko sympatyków piłki nożnej. Podsumowując najważniejsze wydarzenia tego roku nie sposób zatem ominąć transferu Ibrahimovica.
W tym roku zakończyła się także przygoda AJ Auxerre z Ligue 1 – zespół ten nieprzerwanie od sezonu 1980/81 występował na najwyższym ligowym szczeblu. Najbardziej polski z francuskich klubów, który jeszcze nie tak dawno występował w Lidze Mistrzów, zajął w minionym sezonie ostatnie dwudzieste miejsce. Były klub m.in. Andrzeja Szarmacha czy Ireneusza Jelenia po 31 latach znalazł się zatem na zapleczu ekstraklasy. Spadek Auxerre zbiegł się z awansem innej historycznej francuskiej drużyny – Stade de Reims. Legendarny klub sześciokrotnych mistrzów Francji powrócił do elity po 33-latach gry w niższych klasach rozgrywkowych. Przez cały poprzedni sezon podopieczni trenera Huberta Fourniera liczyli się w walce o trzy pierwsze lokaty, utrzymując się na podium Ligue 2 przez praktycznie cały sezon. Latem do klubu z Szampanii wrócił Grzegorz Krychowiak, który wcześniej przez dwa lata miał okazję występować na Stade Auguste Delaune. Tym razem jednak polski pomocnik został definitywnie sprzedany przez Bordeaux i ma pomóc Reims w walce o utrzymanie.
Z punktu widzenia polskich zawodników, miniony rok nie był szczególnie udany. Po dobrych występach w Auxerre i transferze do silnego Lille, Ireneusz Jeleń całkowicie zniknął z radarów i zagrał w tym roku tylko dwa ligowe spotkania w barwach popularnych „Les Dogues”. Mimo dobrej marki nad Sekwaną, Jeleń nie znalazł latem pracodawcy w Ligue 1 i po nieudanym epizodzie w Lille rundę jesienną spędził już w Podbeskidziu. Choć był etatową postacią w zespole Auxerre, do udanych tego roku nie zaliczy także Dariusz Dudka. Po czterech latach gry w barwach burgundzkiego klubu Dudka pożegnał się z ligą francuską i podobnie jak Perquis przeniósł się do słonecznej Hiszpanii. Po dość skomplikowanym sezonie, jego zespół ostatecznie zajął dwudziestą lokatę i spadł z ekstraklasy.
W przeciwieństwie do Dudki i Jelenia, o wiele lepiej wspominać będzie miniony rok Ludovic Obraniak, który pod koniec stycznia opuścił Lille i przeszedł do Bordeaux. Po dość trudnym okresie i konflikcie z trenerem Garcią, pomocnik reprezentacji Polski literalnie odżył w barwach Żyrondystów. Obraniak zaliczył bardzo udaną rundę wiosenna i w znacznym stopniu przyczynił się do zajętego przez Bordeaux piątego miejsca w tabeli. W nowym klubie popularny Ludo z marszu stał się pierwszoplanową postacią w systemie trenera Francisa Gillot.
Na koniec warto także wspomnieć o Grzegorzu Krychowiaku. Polski defensywny pomocnik przeszedł latem do Reims, gdzie bardzo szybko wywalczył sobie stałe miejsce w jedenastce trenera Huberta Fourniera. Dobre występy w barwach klubu z Szampanii zaowocowały powołaniem do pierwszej reprezentacji i pamiętnym występem z Anglikami na Stadionie Narodowym. Jeżeli Krychowiak w dalszym ciągu będzie się rozwijał, to z pewnością zainteresują się nim czołowe francuskie kluby.
Sukces Ewy Pajor! Wygrana w El Clasico i kolejne trofeum do kolekcji
Barcelona Femeni sięgnęła po szósty tytuł Superpucharu Hiszpanii, odprawiając w sobotnim spotkaniu Real Madryt z kwitkiem. W podstawowym składzie Blaugrany wyszła napastniczka reprezentacji Polski, Ewa Pajor.
Michał Nalepa znalazł nowy klub! Opowiedział o życiu w Turcji
Był bez klubu od września, kiedy to rozwiązano z nim kontrakt ze względu na limit obcokrajowców, a po kilku miesiącach czekania wiemy, gdzie będzie kontynuował swoją karierę. Opowiedział nam o tym, jak żyje się w Kraju Półksiężyca.