Przejdź do treści
Piłkarski rejs Dawida Janczyka

Polska Ekstraklasa

Piłkarski rejs Dawida Janczyka

Przypomnijmy sobie mistrzostwa świata do lat 20 rozgrywane w 2007 roku w Kanadzie i czołowe ich postacie. Kim są i co teraz robią? Sergio Aguero w znakomitej Premier League walczy o koronę króla strzelców, na Angelu Di Marii jego byłe kluby zarobiły ponad 100 milionów euro, Luis Suarez po odbyciu kary za ugryzienie Giorgio Chielliniego na mundialu w Brazylii został podstawowym napastnikiem FC Barcelona, a Alexandre Pato po obiecującej przygodzie z AC Milan wrócił do Brazylii. Jest jeszcze jeden piłkarz, którego kanadyjscy wielbiciele piłki nożnej oklaskiwali przed niespełna ośmioma laty. Dawid Janczyk.

Dawid Janczyk pożegnał się z Piastem Gliwice

Pieniądze to nie wszystko

Gdy w lipcu 2007 roku – po zaledwie dwóch sezonach rozegranych w ekstraklasie w barwach warszawskiej Legii i zdobyciu wcale nie oszałamiającej liczby dziewięciu bramek – plany względem Janczyka konkretyzowali włodarze CSKA Moskwa, wielu łapało się za głowę. Rosjanie natomiast sięgnęli głębiej do kieszeni i za gracza, który na młodzieżowym mundialu w Kanadzie pokonywał bramkarzy reprezentacji Stanów Zjednoczonych, Korei Południowej oraz Argentyny, wyłożyli 4,2 mln euro.

Dawid Janczyk strzela bramkę Argentynie

– Przyznam, że zatkało mnie, kiedy usłyszałem liczbę przekraczającą 4 mln euro. Staram się na razie o tym nie myśleć – mówił wówczas bohater transferu.

Nie tylko Rosjanie walczyli o podpis Polaka. Zainteresowane sprowadzeniem 19-letniego wówczas napastnika było także Atletico. Problem stanowił jednak sposób płatności, bowiem Hiszpanie chcieli pieniądze przelewać na konto Legii w ratach. Ostatecznie Janczyk trafił na Stadion Łużniki, a jego słowa, w których zbytnio przejmował się pieniędzmi, były zapowiedzią powolnego upadku.

Polak na debiut nie czekał długo, ale wszedł tylko na ostatnich kilka minut w derbowym starciu z Lokomotiwem Moskwa. Ważniejsza była dla niego gra w 23. kolejce Premier Ligi. Młody napastnik nie mógł myśleć o wyjściu na boisko w pierwszym składzie, ale doprowadzenie do wyrównania w doliczonym czasie gry, przy 65 tysiącach widzów, musiało zrobić na nim wrażenie. Gdyby tylko polski piłkarz wiedział wówczas, że to jedyna bramka, jaką uda mu się zdobyć w barwach Koni, wcale by się z niej nie cieszył.

Trener grać nie daje

Mijały kolejne miesiące, a 20-letni już napastnik nie mógł przebić się do podstawowej jedenastki ekipy prowadzonej przez Walerego Gazzajewa. Polscy kibice zadawali sobie pytanie: dlaczego? Odpowiedzi nie znali nie tylko oni, ale również sam zainteresowany. Rodziły się więc typowe dla takich sytuacji teorie, a wspólnym ich mianownikiem było jedno: rzekome uprzedzenie Gazzajewa do napastnika. Wkrótce w polskich mediach zaczęły się pojawiać informacje mówiące o problemach piłkarza z alkoholem. Ponoć zbyt często pojawiał się w Warszawie, gdzie z kolegami chadzał na imprezy.

Przygoda z winem

Szefostwo rosyjskiego klubu nie było zadowolone z takiego stanu rzeczy i „Murzyn” został wypożyczony do Lokeren. Tam piłkarz przypomniał sobie, jak gra się w piłkę. Dość szybko przedostał się do pierwszej jedenastki ekipy z Jupiler League i w efekcie zdobył dla De tricolores 14 bramek w 31 występach. Wynik lepszy niż w Legii, liga również silniejsza. Kibice Janczyka mieli wówczas nadzieję, że 20-latek po powrocie do CSKA wcale nie będzie gorszy od Vagnera Love’a. Gdzieś mignęła tylko reklama, w której Janczyk zachęcał do kupna wina, które sygnował własnym nazwiskiem, ale nikt się tym wówczas nie przejmował.



Następnym klubem w CV napastnika był Germinal Beerschot, do którego „Murzyn” również trafił na zasadzie wypożyczenia. Tam szło mu jednak zdecydowanie gorzej. Tymczasem w CSKA zaczęto powoli myśleć, jak tu by Polaka zachęcić do odejścia. Władze klubu doszły do wniosku, że podpisanie z Janczykiem pięcioletniego kontraktu okazało się błędem. Rosyjski agent piłkarski, Anton Jermenow, po kilku latach stwierdził, że strzelca tylko jednej dla Koni bramki straszono wypożyczeniem do Kazachstanu.

– Powiedziałem mu, że to tam, gdzie żyje Borat i że zostanie wypożyczony do jednego z miejscowych klubów. Chyba naprawdę się przestraszył, bo od razu jego agent Jerzy Kopiec znalazł mu klub w Polsce.

Dodatkowe kilogramy w Koronie

Była to Korona Kielce. Ci, którzy karierę Janczyka przestali śledzić na etapie jego transferu do CSKA, mogli być zdziwieni. Napastnik do Kielc przybył z kilkoma nie tyle zbędnymi, co przeszkadzającymi w grze kilogramami. Jak się okazało – robiły to skutecznie. Janczyk w pierwszej drużynie rozegrał zaledwie siedem spotkań, a przy braku dynamiki ciężko było mu zdobyć jakiegokolwiek gola. Oglądaliśmy wówczas początek końca wychowanka Sandecji Nowy Sącz.

Czas na wzięcie oddechu

Jedynymi oddychającymi z ulgą ludźmi byli w 2012 sternicy CSKA, którzy skończyli wypłacać Janczykowi niemałą pensję. Trudno bowiem powiedzieć, że pełną piersią odetchnął sam zawodnik. Trafił do FK Oleksandria, a polskim mediom powoli nudziło się śledzenie jego kariery. Nie można się zresztą temu dziwić – występy w młodzieżowej drużynie FKO nie przekonywały dziennikarzy do podróży na Ukrainę.

Po odejściu z FK Oleksandria dla Polaka rozpoczęły się chude (choć nie szczupłe) i niekoniecznie suche lata. Po jakimś czasie gracz sam zaczął przyznawać się do problemów z alkoholem, jednak robił to jakby tłumacząc swoje postępowanie. Dwa czy trzy piwka nikomu przecież nie zaszkodziły, a on pił je wyłącznie po to, by na chwilę zapomnieć o swoich problemach – takie wnioski można było wyciągnąć ze słów zawodnika.

Powrót syna marnotrawnego

Na początku 2014 roku w kibiców jak grom z jasnego nieba uderzyła informacja: Janczyk trenuje z Legią. W warszawskim klubie bynajmniej nie myślano o 26-latku jako o wzmocnieniu. Piłkarz miał schudnąć, odbudować formę i przede wszystkim – być wdzięcznym trenerowi II drużyny, Jackowi Magierze, że ten – mimo wszystko – zdecydował się dać mu szansę. Szkoleniowiec, a jeszcze nie tak dawno piłkarz, miał doświadczenie w opiece nad młodymi zawodnikami. Współpracę z nim chwalili sobie chyba wszyscy, stawiając go za wzór troski oraz dyscypliny. Zachowanie jej okazało się dla Janczyka zbyt wymagające. Forma wcale nie chciała wrócić, ale nie było w tym nic dziwnego, bowiem zawodnik przestał pojawiać się na treningach. O powody ówczesnej straty motywacji próbowaliśmy pytać jego byłych kolegów z Legii, ale ci nie palili się do wypowiadania opinii na temat „Murzyna”.

Władze Legii doskonale zdawały sobie sprawę z alkoholowych problemów napastnika i chciały skierować go na leczenie w ośrodku zamkniętym. Janczyk wolał jednak wybrać drogę na skróty i postanowił rozpocząć kolejną piłkarską przygodę – tym razem z Piastem Gliwice.

Nadzieja umiera ostatnia

Tam – nie licząc występów w rezerwach – rozegrał tylko jeden dobry mecz. 29 października zeszłego roku Piastunki grały w 1/8 finału Pucharu Polski z GKS-em Bełchatów, a Janczyk strzelił dla nich dwie z pięciu bramek. Były to pierwsze i zarazem ostatnie zdobycze „Murzyna” w Gliwicach. Po raz kolejny światło dzienne ujrzały znane z wcześniejszych lat fakty – Janczyk popija i nie pojawia się na treningach.

Angel Perez Garcia tolerował jeszcze wybryki podopiecznego, ale Radoslav Latal postanowił powiedzieć „dość”. To samo słowo niejednokrotnie powinien był także wyrzucić w kierunku butelki sam zawodnik. Ten jednak, znanym tropem, wybierał częściej słowo „jeszcze” i wciąż płynie, ale kra nad nim powoli zamarza. Oby nogami odbił się od dna i podskoczył choćby do poziomu I ligi.

tboc, PiłkaNożna.pl
foto: Piast-Gliwice.eu

Możliwość komentowania została wyłączona.

Najnowsze wydanie tygodnika PN

Nr 28/2026

Nr 28/2026

Polska Ekstraklasa

Z Arsenalu do Cracovii. Młody pomocnik przy ul. Kałuży

Cracovia tego lata nie jest specjalnie aktywna na rynku transferowym, skupiając się głównie na ściąganiu młodych i perspektywicznych piłkarzy. Kolejny z nich właśnie zawitał przy ul. Kałuży.

2024.05.19 Krakow
Pilka nozna PKO Ekstraklasa sezon 2023/2024
Cracovia - Rakow Czestochowa
N/z Cracovia stadion widok ogolny ilustracyjne
Foto Mateusz Sobczak / PressFocus

2024.05.19 Krakow
Football Polish League PKO Ekstraklasa season 2023/2024
Cracovia - Rakow Czestochowa
Cracovia stadion widok ogolny ilustracyjne
Credit: Mateusz Sobczak / PressFocus
Czytaj więcej

Polska Ekstraklasa

Oficjalnie! Górnik Zabrze z kolejnym transferem!

Nowy obrońca melduje się w Zabrzu. Maximilian Dietz podpisał kontrakt z triumfatorem Pucharu Polski!

2026.05.23 Zabrze
Pilka nozna PKO BP Ekstraklasa Sezon 2025/2026
Gornik Zabrze - Radomiak Radom
N/z Rafal Janicki, Maksym Khlan, Pawel Olkowski, Yvan Ikia Dimi, Patrik Hellebrand, Lukas Ambros, Sondre Liseth, Josema Sanchez, Lukas Sadilek, radosc, radosc po golu, radosc po bramce
Foto Marcin Bulanda / PressFocus

2026.05.23 Zabrze
Football Polish PKO BP Ekstraklasa League Season 2025/2026
Gornik Zabrze - Radomiak Radom
Rafal Janicki, Maksym Khlan, Pawel Olkowski, Yvan Ikia Dimi, Patrik Hellebrand, Lukas Ambros, Sondre Liseth, Josema Sanchez, Lukas Sadilek, radosc, radosc po golu, radosc po bramce
Credit: Marcin Bulanda / PressFocus
Czytaj więcej

Polska Ekstraklasa

Reprezentant Polski zmienia klub! Zostały już tylko formalności!

Związany z Górnikiem Zabrze Kryspin Szcześniak będzie miał nowy klub. Według mediów, zawodnik zmieni barwy, ale pozostanie w PKO BP Ekstraklasa.

2025.11.13, Warszawa 
Pilka nozna, Reprezentacja Polski 
Trening przed meczem Polska - Holandia 
N/z Kryspin Szczesniak 
Fot Rafal Oleksiewicz / PressFocus
Czytaj więcej

Polska Ekstraklasa

Cztery sygnały po Superpucharze. Jaki Lech przystępuje do sezonu?

Po raz pierwszy od dekady i siódmy w historii Lech sięgnął po Superpuchar Polski. Na podstawie spotkania o najmniej prestiżowe z krajowych trofeów trudno o daleko idące wnioski, natomiast pewne sygnały przed przystąpieniem do gry o Champions League zostały przez Kolejorza wysłane.

2026.07.16 Poznan
Pilka nozna Superpuchar polski
Lech Poznan - Gornik Zabrze
N/z Mikael Ishak gol radosc bramka
Foto Pawel Jaskolka / PressFocus

2026.07.16 Poznan
Football Polish Supercup 
Lech Poznan - Gornik Zabrze 

Credit: Pawel Jaskolka / PressFocus
Czytaj więcej

Polska Ekstraklasa

Oficjalnie: Cracovia przedłużyła kontrakt i wypożyczyła zawodnika

Bartosz Biedrzycki podpisał nową umowę z Cracovią. Jednocześnie Pasy postanowiły wypożyczyć 23-latka do pierwszoligowej Odry Opole.

2025.08.03 Krakow
Pilka nozna , PKO BP Ekstraklasa sezon 2025/26
Cracovia Krakow - Lechia Gdansk
N/z Bartosz Biedrzycki
Foto Krzysztof Porebski / PressFocus

2025.08.03 Krakow
Football Polish top league , 2025/2026 season
Cracovia Krakow - Lechia Gdansk
Bartosz Biedrzycki
Credit: Krzysztof Porebski / PressFocus
Czytaj więcej