Zła wiadomość dla sympatyków Arsenalu FC. Lewy obrońca tego zespołu Andre Santos został aresztowany przez policję za zbyt szybką i brawurową jazdę samochodem. Piłkarzowi grożą nawet dwa lata pozbawienia wolności.
Jak donoszą angielskie media, Santos testował możliwości swojego nowego Maserati Gran Turismo w pobliżu ośrodka treningowego Arsenalu. Brazylijczyk zdołał rozpędzić się do prędkości 210 km/h, a jakby tego było mało nie zatrzymał się na żądanie patrolu policyjnego.
Santos trafił do aresztu, z którego wyszedł po wpłaceniu stosownej kaucji. Jest jednak pewne, że obrońca Kanonierów nie ujdzie każącej ręce sprawiedliwości. W ciągu kilku najbliższych tygodni jego przypadkiem zajmie się sąd i choć jest dość mało prawdopodobne żeby trafił on za kratki, to zapewne straci prawo jazdy i będzie musiał zapłacić srogą grzywnę.
Brazylijczyk trafił do północnego Londynu w lecie ubiegłego roku z Fenerbahce Stambuł. Miniony sezon nie był jednak dla niego szczególnie udany. Piłkarz przez kilka miesięcy dochodził do zdrowia po poważnym urazie.
Cole Palmer opuści Chelsea? Liam Rosenior stawia sprawę jasno
W ostatnim czasie w brytyjskich mediach pojawiło się sporo plotek łączących Cole’a Palmera z odejściem z Chelsea. Liam Rosenior, szkoleniowiec The Blues, przed dzisiejszym meczem Ligi Mistrzów z Napoli skomentował te doniesienia.