Aktualna forma Kolejorza w tym sezonie jest daleka od wymarzonych. Drużyna Nielsa Frederiksena kiepsko radzi sobie bowiem zarówno w Ekstraklasie, jak i w Lidze Konferencji.
Z całą pewnością na taki stan rzeczy złożyły się również nie szczędzące graczy Lecha urazy, które w tym sezonie wyeliminowały od gry Aliego Gholizadeha, Mikaela Ishaka, Joela Pereirę, Alexa Douglasa, FIlipa Jagiełłę czy Antonio Milicia. Obecnie, duński szkoleniowiec nie może liczyć na Daniela Hakansa, Radosława Murawskiego i Patrika Walemarka.
Okazuje się jednak, że lista niedostępnych do gry w trykocie Lecha może się wydłużyć. Jak przekazał jeden z pracowników sztabu reprezentacji Kenii, Vasili Manoukis, Timothy Ouma jest w grupie tych, którzy z powodu problemów zdrowotnych nie znajdą się w kadrze na towarzyskie starcia z Senegalem i Gwineą Równikową.
Nie wiemy jeszcze, czy i jak poważne są te problemy. Z całą pewnością można jednak stwierdzić, że ewentualna strata defensywnego pomocnika na dłuższy okres będzie nie lada problemem.
W niedalekiej przyszłości Lecha czekają bowiem bardzo istotne tygodnie. Oprócz meczu z Piastem Gliwice w ramach 1/8 finału Pucharu Polski, na horyzoncie znajdują się też spotkania Ekstraklasy, w której Kolejorz musi gonić czołówkę. Nieuchronnie zbliżają się również starcia w Lidze Konferencji z Lausanne-Sport, Mainz oraz Sigmą Ołomuniec.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.