Kolejna zła wiadomość dla sympatyków Lechii Gdańsk. Wieści o szybkim powrocie Mateusza Machaja okazały się zbyt optymistyczne i już za kilka dni będzie on musiał poddać się zabiegowi chirurgicznemu.
Machaj na początku października naderwał mięsień brzucha, jednak wszystko wskazywało na to, że piłkarz powoli wraca do zdrowia i już niedługo będzie on do dyspozycji Rafała Ulatowskiego. Jak się jednak okazało rehabilitacja zawodnika nie przyniosło oczekiwanych rezultatów i będzie on musiał pójść pod nóż.
Konieczność poddanie się operacji oznacza, że w tym roku nie zobaczymy już Machaja na boisku. – Po zabiegu w przypadku Mateusza powrót do zdrowia i treningów może potrwać 10-12 tygodni – powiedział Robert Dominiak, trener odnowy biologicznej Lechii.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.