Legia Warszawa tylko zremisowała na wyjeździe z Motorem Lublin. Dla „Wojskowych” był to już siódmy mecz bez zwycięstwa w PKO BP Ekstraklasie. – Szczerze mówiąc mam niedosyt po tej sytuacji. Dzisiaj Motor oddał jeden celny strzał – z rzutu karnego. Potrzebowaliśmy zwycięstwa, żeby się odbić. Taka bramka w doliczonym czasie gry dałaby nam wiele – powiedział na antenie Canal + Sport, Paweł Wszołek.
Paweł Wszołek ewidentnie nie jest zachwycony dzisiejszym wynikiem… 🫣
Dużo gorzkich słów od piłkarza Legii po meczu z Motorem 👇
Przyznał również, że Legia, takie sytuacja jak Milety Rajovicia w doliczonym czasie gry, musi wykorzystywać. – Fakty są takie, że jak nie będziemy strzelać bramek to nie będziemy wygrywać meczów. Nie piję tutaj do nikogo, ale każdy musi sobie spojrzeć w lustro i musimy wykorzystywać takie okazje, zwłaszcza w 90. minucie – pośrednio „zaczepił” duńskiego napastnika.
Ujawnił również, jaka atmosfera panuje w warszawskiej szatni po kolejnej wpadce. – Jesteśmy coś winni naszym kibicom. To wstyd wychodzić na ulicę po zremisowanym meczu. Możemy grać lepiej, ale nie może brakować nam charakteru. Jak nie będzie bramek, nie będziemy wygrywać – dodał.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.
Wy nie macie raczej wstydu ani ambicji….