Państwa Europy Zachodniej w dalszym ciągu bardzo szczegółowo kontrolują osoby podejrzane o związki z przeprowadzaniem zamachów terrorystycznych. Na własnej skórze przekonał się o tym piłkarz Romy, Radja Nainggolan.
Radja Nainggolan został przez policję potraktowany bardzo przyjaźnie
We wtorek klubowy kolega Wojciecha Szczęsnego przebywał w jednym z hoteli w Antwerpii. Gościom Nainggolan – ze względu na swój mocno niecodzienny wygląd – wydał się podejrzany. W związku z tym wezwano ochronę.
Na miejsce przyjechała wkrótce także policja i natychmiast stwierdziła, że 27-latek nie jest żadnym terrorystą, a jedynie piłkarzem, i to w dodatku urodzonym w Antwerpii. Funkcjonariusze zrobili sobie kilka pamiątkowych zdjęć z zawodnikiem Romy i uspokoili gości hotelu.