Sofiane Fegholuli został kilka dni temu zatrzymany przez policję na jednej z obwodnic Valencii, gdyż jechał swoim luksusowym autem bez zapalonych świateł. Okazało się, że nie posiadał przy sobie ani paszportu, ani prawa jazdy. Odwieziony do domu przedstawił dokument tożsamości, ale prawa jazy już nie. Tłumaczył, że zostawił je we Francji. Istnieje jednak podejrzenie, że nie posiada go w ogóle. Pomocnikowi Valencii grożą więc poważne konsekwencje.
Jego pozaboiskowe wyskoki nie podobają się szefom klubu, podobnie jak postawa w kwestii nowego kontraktu. Do Świąt zawodnik ma się określić definitywnie, czy przyjmuje czteroletnią umowę z wynagrodzeniem 1,5 miliona euro rocznie, czy też nie. Jeśli ją odrzuci, zostanie prawdopodobnie sprzedany jeszcze w styczniu, a najdalej latem.
Real Madryt obserwuje pomocnika. To piłkarz z Serie A
Real Madryt monitoruje rynek transferowy w poszukiwaniu wzmocnień na nowy sezon. Na radarze Królewskich znalazł się zawodnik jednego z włoskich zespołów.