Przejdź do treści
Piłkarz w krainie banków

Ligi w Europie Świat

Piłkarz w krainie banków

Wychodzi do pracy o 8 rano, po dziewięciu godzinach spędzonych w banku jedzie na trening, a do domu wraca około 22. To nie rzeczywistość amatora kopiącego piłkę w polskiej okręgówce, lecz dzień z życia jednego z trzech najlepszych bramkarzy ubiegłego sezonu w luksemburskiej ekstraklasie.
Foto: A.Barthel/CS Grevenmacher


– Dopiero po przeprowadzce do Luksemburga nabrałem dużego szacunku do ludzi, którzy grają w piłkę na poziomie półprofesjonalnym. Przecież jak jesteś zawodowcem, to zarabiasz na futbolu, a poza tym masz jakiś czas dla siebie. Jeśli uprawiasz sport amatorsko, to nikt od ciebie nie może wymagać przyjścia na trening czy mecz. Z kolei na szczeblu półprofesjonalnym każdy oczekuje, że dasz z siebie maksa, ale masz przy tym obowiązki w pracy. Wcale nie jest łatwo to pogodzić – przyznaje Michał Augustyn (na zdjęciu), Polak występujący w klubie CS Grevenmacher.

Balet na korytarzu

W 2009 roku stanął u progu poważnej piłki w ojczyźnie. Niedługo po 18. urodzinach udał się na przedsezonowe zgrupowanie z pierwszym zespołem Polonii Bytom. Został w drużynie Jurija Szatałowa, jednak w ekstraklasie nie było mu dane zadebiutować. Nastolatek nie miał szans w rywalizacji z dużo bardziej doświadczonymi bramkarzami: wypożyczonym z Legii Warszawa Wojciechem Skabą oraz Słowakiem Jurajem Balażem. Pojechał na Górny Śląsk, aby uczyć się futbolu, ale przeszedł tam również solidną szkołę życia.


– Wspólnie z kilkoma innymi zawodnikami chodziliśmy jeszcze do liceum, więc klub musiał znaleźć nam lokum, w którym ktoś miałby nad nami nadzór. W Bytomiu nie było łatwo o takie miejsce, więc trafiliśmy do internatu… szkoły baletowej – wspomina Augustyn. – Przyszli baletmistrze ćwiczyli tam przed występami, tańczyli na korytarzach. Po prostu Coco Jambo. Na dodatek internat znajdował się w słynnej bytomskiej dzielnicy Szombierki. Nie wiem, czy nadal tak jest, ale wówczas w tamtej okolicy mieszkało wielu przedstawicieli społeczności romskich. Zdarzało się, że wracając z torbą po treningu, można było trafić na podejrzanego pana z nożem w dłoni, żądającego pieniędzy.

W Bytomiu Michał Augustyn spotkał między innymi Piotra Tomasika i Rafała Grzyba. Jego przygoda z piłką nie potoczyła się jednak tak udanie, jak w przypadku obecnych liderów Jagiellonii Białystok. Po sezonie spędzonym w seniorskiej drużynie Polonii trafił do trzecioligowej Ilanki Rzepin. Rok później grał już o szczebel wyżej – przeniósł się do Chrobrego Głogów, który właśnie awansował do drugiej ligi. W obydwu klubach występował razem z Kamilem Sylwestrzakiem: panowie szybko znaleźli wspólny język, a dziś obrońca Wisły Płock pozostaje jednym z niewielu piłkarzy grających w Polsce, z którymi Augustyn utrzymuje stały kontakt. W wywiadzie opublikowanym na łamach „Piłki Nożnej” w listopadzie 2015 roku Sylwestrzak zdradził, że przyjaciel pożyczył mu kilkanaście tysięcy złotych, gdy musiał dołożyć do swojego transferu z Chojniczanki do Korony Kielce.

Taktyka mailowa

Na zagraniczny wyjazd Augustyn zdecydował się w 2013 roku. Skończył wtedy studia i postanowił, że nie przedłuży umowy z drugoligowym Chrobrym. Pojawiła się perspektywa gry w piłkę na Cyprze: za namową menedżera pojechał na Wyspę Afrodyty, gdzie miał podpisać kontrakt z jednym z klubów. Na miejscu dowiedział się, że pracodawca od dziesięciu miesięcy nie płacił zawodnikom – ta informacja wystarczyła, aby porzucić marzenia o cypryjskiej karierze. Kilka dni później był już w Luksemburgu.

– Odezwał się kolega, który od paru lat mieszkał w tym kraju. Zaproponował mi przyjazd, więc postanowiłem zaryzykować. Dotarłem tu i zaliczyłem chyba najtrudniejszy miesiąc w życiu. Miałem wielkie problemy z przystosowaniem się do nowej rzeczywistości: trenowałem indywidualnie, a poza tym właściwie tylko siedziałem przed komputerem w mieszkaniu znajomego i odświeżałem skrzynkę, w oczekiwaniu na jakąkolwiek ofertę pracy – opowiada Augustyn. – Wysyłałem maile do kolejnych klubów i liczyłem na odpowiedź. Problem polegał jednak na tym, że używałem języka angielskiego, a zdecydowana większość ludzi w Luksemburgu posługuje się francuskim. W końcu zauważyłem, że w jednej z drużyn pracuje Polak, Krzysztof Szcześniak, więc postanowiłem napisać do niego wiadomość w ojczystym języku. Tak poznałem swojego obecnego trenera bramkarzy, który bardzo pomógł mi odnaleźć się w tutejszej piłce.

Przygodę z luksemburskim futbolem zawodnik pochodzący z Wolsztyna rozpoczął od gry w trzecioligowym FC Bastendorf. Spisywał się tam na tyle dobrze, że rok później trafił do CS Grevenmacher występującego na najwyższym szczeblu rozgrywkowym. W sezonie 2015/16 jednokrotni mistrzowie kraju spadli z ekstraklasy, jednak do Augustyna nikt nie miał pretensji za niepowodzenia: w głosowaniu kibiców zajął trzecie miejsce wśród najlepszych bramkarzy ligi.

Wypalony nastolatek

Futbol w Luksemburgu traktuje się raczej jako hobby. Reprezentacja – złożona w dużej mierze z naturalizowanych graczy – jest sklasyfikowana w drugiej setce rankingu FIFA. Zarobki na godnym poziomie gwarantują tylko trzy najsilniejsze kluby: Dudelange, Differdange oraz Fola Esch.

– Jeśli chciałbym utrzymać się z samego grania w piłkę, to musiałbym przeprowadzić się o 20 km na wschód, za niemiecką granicę. Tam wynajem mieszkania jest o połowę tańszy – mówi Augustyn. – Piłkarze nie są tutaj gwiazdami. Zdarza się oczywiście, że ktoś na ulicy zaczepi, poprosi o zdjęcie. Widziałem podobne sytuacje, choć osobiście jeszcze tego nie doświadczyłem.

Porównywanie piłkarskich realiów panujących w Polsce i Luksemburgu nie ma większego sensu. Ewenementem na skalę europejską jest to, w kraju Beneluksu czerwona kartka otrzymana w sparingu wyklucza z występu w najbliższym meczu ligowym – to przepis, który ma zapobiec agresywnej grze. Absurdalne sytuacje zdarzają się często, a wynikają one głównie z mentalności tamtejszych piłkarzy.

– Większość chłopaków w Luksemburgu nigdy nie musiała o nic walczyć, choćby o miejsce w składzie drużyny. Tutaj połowa młodych ludzi uprawia tak zwany „zawód syn”. Nie muszą się martwić o pieniądze, bo ich rodzice są na przykład właścicielami nieruchomości. W weekend pójdą na imprezę, a jak będzie im się chciało, to następnego dnia zagrają mecz – opisuje Augustyn. – Kolega grający w jednej z niższych lig opowiadał mi niedawno, że przed pierwszym treningiem w nowym roku niedyspozycję zgłosiło aż 17 zawodników. Albo przykład z mojej drużyny: przed sezonem miał do nas dołączyć obrońca, podobno duży talent, który grał nawet w reprezentacjach młodzieżowych. Minął tydzień okresu przygotowawczego, a chłopaka wciąż nie było na treningach. Zapytałem więc trenera: dlaczego jeszcze nie pojawiła się ta nowa gwiazda? W odpowiedzi usłyszałem, że gość stracił motywację do gry w piłkę. Dodam tylko, że chodziło o 19-latka…

Konrad Witkowski


ARTYKUŁ UKAZAŁ SIĘ RÓWNIEŻ W TYGODNIKU „PIŁKA NOŻNA” (NR 4/2017)

Możliwość komentowania została wyłączona.

Najnowsze wydanie tygodnika PN

Nr 4/2026

Nr 4/2026

Ligi w Europie Świat

Bezpardonowy faul w meczu Porto! Legenda brutalnie potraktowana przez rywala [WIDEO]

FC Porto pokonało Gil Vicente 3:0 w swoim ostatnim ligowym meczu. Jakub Kiwior i Jan Bednarek rozegrali pełne 90 minut, a Oskar Pietuszewski wszedł z ławki rezerwowych w 77. minucie. Kilka minut wcześniej Martin Fernandez wyleciał z boiska za brutalny faul na Thiago Silvie.

Bezpardonowy faul w meczu Porto! Legenda brutalnie potraktowana przez rywala [WIDEO]
Czytaj więcej

Ligi w Europie Świat

On wciąż to ma! N’Golo Kante z pięknym golem! [WIDEO]

Al-Ittihad pokonało Al-Okhdood 2:1 w Saudi Pro League. Drugiego gola dla zwycięzców zdobył N'Golo Kante, który popisał się świetnym strzałem z dystansu.

On wciąż to ma! N’Golo Kante z pięknym golem! [WIDEO]
Czytaj więcej

Ligi w Europie Świat

Jest przełom w sprawie Polaka! Transfer bliski finalizacji

Blisko sfinalizowania transferu jest kilkukrotny reprezentant Polski. Według najnowszych informacji przełamany został impas pomiędzy negocjującymi klubami.

2025.06.06 Chorzow
pilka nozna Mecz TowarzyskiPolska - Moldawia
N/z Bartosz Slisz, Jakub Moder radosc gol bramka, Jakub Kiwior, Mateusz Bogusz, Sebastian Walukiewicz
Foto Marcin Karczewski / PressFocus

2025.06.06 Chorzow Friendly match Poland - MoldaviaBartosz Slisz, Jakub Moder radosc gol bramka, Jakub Kiwior, Mateusz Bogusz, Sebastian Walukiewicz
Credit: Marcin Karczewski / PressFocus
Czytaj więcej

Ligi w Europie Świat

Endrick show! Brazylijczyk z hat-trickiem w Ligue 1 [WIDEO]

Olympique Lyon pokonał Metz aż 5:2. Trzy bramki zdobył Endrick, który notuje kapitalne wejście do francuskiego klubu po wypożyczeniu z Realu Madryt.

Endrick show! Brazylijczyk z hat-trickiem w Ligue 1 [WIDEO]
Czytaj więcej

Ligi w Europie Świat

Oficjalnie: Sebastian Szymański odchodzi z Fenerbahce

Sebastian Szymański oficjalnie poinformował o odejściu z Fenerbahce. Reprezentant Polski opublikował pożegnalny wpis w mediach społecznościowych, a według doniesień medialnych jego kolejnym kierunkiem może być francuska Ligue 1.

2025.11.13, Warszawa 
Pilka nozna, Reprezentacja Polski 
Trening przed meczem Polska - Holandia 
N/z Sebastian Szymanski 
Fot Rafal Oleksiewicz / PressFocus
Czytaj więcej