Piłkarze występujący na polskich boiskach przebywają na urlopach. Jest to doskonały czas na to, aby uporać się z urazami, a także poważniejszymi kontuzjami.
Kilku piłkarzy Górnika Zabrze po jesiennych rozgrywkach narzekało na pewne problemy. Najlepszy zawodnik tej drużyny – Prejuce Nakoulma – miał kłopoty z mięśniem czworogłowym. – To uraz, który leczy się samoczynnie. Mięsień był przeciążony, ale w trakcie urlopu Prejuce całkowicie o nim zapomni – powiedział Włodzimierz Duś, fizjoterapeuta Górnika.
Problemy z mięśniem brzuchatym łydki miał Tomasz Zahorski. Z kolei Adam Danch wylądował w szpitalu, gdyż okazało się, że jest nosicielem wirusa przewlekłego zapalenia wątroby. – W środę mam wyjść ze szpitala i wówczas będę mógł pomyśleć o świętach – przyznał piłkarz zabrzańskiego klubu.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.