Piłkarze Leicester City pożegnali się we wtorkowy wieczór z rozgrywkami Ligi Mistrzów, jednak na King Power Stadium nie powinni odczuwać smutku i zawodu. „Lisy” zapisały bowiem piękną kartę na europejskich boiskach i osiągnęły w Champions League dużo więcej niż inne debiutujące na tym poziomie angielskie zespoły.
Piękny sen piłkarzy Leicester City dobiegł do końca
Od 1994 roku w Lidze Mistrzów grało aż dziesięć różnych klubów z Anglii. W tym czasie pięciu drużynom, również Leicester, udało się przebrnąć przez fazę grupową. Taka sam sztuka udała się piłkarzom Chelsea (1990-2000), Leeds United (2000-01), Liverpoolu (2001-02) oraz Tottenhamu Hotspur (2010-11).
– Wszyscy powinniśmy być dumni z tego, co udało się nam osiągnąć. Kibice, piłkarze i właściciele klubu – powiedział po spotkaniu z Atletico Madryt (1:1) Craig Shakespeare, menedżer Leicester.
– Chcemy jednak wciąż grać na najwyższym poziomie, a właśnie to gwarantuje Ligi Mistrzów. Chcemy tam wrócić, ale na razie musimy wrócić na zwycięską ścieżkę w Premier League – dodał.
„Bardzo kocham Real i bardzo kocham Alvaro”. Szczere wyznanie Jose Mourinho przed starciem Benfiki z Realem Madryt
Jednym z najciekawszych starć ostatniej kolejki fazy ligowej Ligi Mistrzów będzie pojedynek Benfiki z Realem Madryt na Estadio da Luz. Największy smaczek tej konfrontacji stanowi niewątpliwie postać Jose Mourinho, byłego trenera Królewskich. Portugalczyk na przedmeczowej konferencji prasowej opowiedział o swoich odczuciach związanych ze spotkaniem z byłym klubem.