Dokładnie 3,5 godziny trwał lot piłkarzy Śląska do Sewilli, gdzie w czwartek rozegrają pierwszy mecz IV rundy eliminacyjnej do Ligi Europejskiej z Sevilla FC.
Lot przebiegł bez żadnych zakłóceń, a w stolicy Andaluzji samolot wylądował 30 minut wcześniej, niż przewidywał pilot. Podróż upłynęła zawodnikom na tradycyjnych rozrywkach – rozmowach, lekturze lub słuchaniu muzyki. Z upływem czasu większość piłkarzy zapadła w drzemkę, z której wybudziło ich dopiero lądowanie na lotnisku w Sewilli.
Po wyjściu z samolotu okazało się, że informacje o upałach panujących w tej cześci Hiszpanii nie były przesadzone. Temperatura na płycie lotniska sięgała 40 stopni. Nic dziwnego, że piłkarze szybko schowali się w klimatyzowanym autobusie.
Po przyjeździe do hotelu zawodnicy rozeszli się po swoich pokojach, by odpocząć po podróży. O godz. 15:00 zjedzą obiad. Resztę dnia spędzą w hotelu, a na trening wyjdą dopiero o godz. 20:30, gdy upały nieco zelżą. Pół godziny wcześniej trener Stanislav Levy oraz Dalibor Stevanović spotkają się z hiszpańskimi dziennikarzami na oficjalnej konferencji prasowej – czytamy na „slaskwroclaw.pl”.
Roma z ważnym zwycięstem! TOP 8 coraz bliżej [WIDEO]
Rzymianie w starciu 7. kolejki fazy ligowej Ligi Europy pokonali VfB Stuttgart 2:0. Dubletem na wagę trzech punktów i przyblizenia się do TOP 8 popisał się Niccolo Pisilli.
Remis Porto w Lidze Europy! Jakub Kiwior z asystą!
FC Porto zremisowało swój drugi mecz w tej edycji Ligi Europy. Viktoria Pilzno przez bardzo długi czas prowadziła, ale Portugalczycy wyrównali w ostatniej chwili.