We wtorek zawodnicy pierwszej drużyny Widzewa Łódź nie wyszli na zaplanowany wcześniej trening. Przypuszczalnie przyczyną decyzji były zaległości, które RTS Widzew Łódź S. A. ma wobec zawodników.
Opóźnienia w ich uregulowaniu wynikają z faktu, iż do dnia dzisiejszego na konto klubowe nie wpłynęły, oprócz pierwszej raty, środki za transfery Marcina Robaka do Konyaspor Kulubu oraz Tomasza Lisowskiego do Korony Kielce. Turecki klub Konyaspor już drugi raz nie dotrzymał terminu zapłaty kolejnej raty, mimo iż sam wcześniej poprosił o jego zmianę na 25 kwietnia 2011 roku. W dniu 27 kwietnia wpłynęło do Klubu pismo informujące, że Konyaspor nie dokona płatności podając jako termin zapłaty 02-06-2011. Korona Kielce mimo kilkakrotnych wezwań nie wywiązała się z zapłaty za transfer. Łącznie do Klubu nie wpłynęło 2.900.000 PLN. Jednocześnie RTS Widzew posiada zainwestowane środki w nieruchomości o wartości rynkowej ponad 5 mln złotych, które może sprzedać. Jednakże taka operacja wymaga czasu. Zarząd zintensyfikował działania w celu ich sprzedaży natychmiast po otrzymaniu pierwszej informacji z Konyasporu o braku zapłaty – czytamy w oficjalnym piśmie wystosowanym przez Zarząd Klubu.
Zawodnicy otrzymali informacje o braku płatności ze strony klubu Konyaspor i fakcie, że będzie miało to wpływ na przesunięcie terminu realizacji zobowiązań wobec zawodników. Mimo to ani Rada Drużyny, ani drużyna nie zwróciły się do Zarządu z konkretnym żądaniem, ani w kwestii terminu zapłaty, ani spotkania wyjaśniającego sytuację. Nie poinformowali także wcześniej Zarządu Klubu o swojej decyzji dotyczącej protestu w postaci nie wyjścia na trening. Kontrakt pomiędzy zawodnikiem a RTS Widzew opisuje precyzyjnie tryb postępowania zawodnika i Klubu w takim przypadku.
Nie akceptujemy zachowań niezgodnych z kontraktem i przepisami PZPN, dlatego rozważymy wyciągnięcie stosownych konsekwencji wobec zawodników, którzy naruszyli swoje obowiązki. Jako Zarząd RTS Widzew zdajemy sobie sprawę z trudności związanych z przepływami w obecnym sezonie i podejmujemy niezbędne działania, aby poprawić płynność spółki.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.