Manchester United uciekł spod topora. Piłkarze z Old Trafford rzutem na taśmę dogonili Middlesbrough i pokonując rywala (2:1) włączyli się do walki o czołową „czwórkę” Premier League.
Paul Pogba zapewnił Manchesterowi United ważne zwycięstwo
Czerwone Diabły spisują się ostatnio bardzo dobrze i widać, że pracą jaką wykonuje Jose Mourinho zaczęła przynosić efekty. Jego piłkarze – szczególnie Paul Pogba czy Henrik Mchitarjan – wskoczyli na optymalnym poziom, a jeśli dodać do tego będącego nadal w wyśmienitej formie Zlatana Ibrahimovicia i ustabilizowaną obronę, którą dowodzi Phil Jones, to mamy przepis na mieszankę wybuchową.
Manchester był oczywiście mocnym faworytem meczu z Middlesbrough, jednak piłkarze Aitora Karanki, byłego bliskiego współpracownika Mourinho, udowodnili już w tym sezonie, że potrafią napsuć krwi nawet największym faworytom (remisy z Manchesterem City i Arsenalem, czy postawienie trudnych warunków Chelsea – red.)
Gospodarze od początku przejęli kontrolę na wydarzeniami na boisku, jednak jako pierwsi znakomita okazję stworzyli sobie goście, którzy wyszli z kontratakiem 3 na 1. Bardzo możliwe, że zakończyły się on golem, gdyby nie fatalna decyzja Adamy Traore. Ten mając dwóch partnerów, zdecydował się na strzał i nie trafił nawet w światło bramki.
Im jednak dalej w mecz, tym więcej z gry mieli miejscowi, którym pod koniec pierwszej połowy udało się nawet zdobyć gola. Ibrahimović po dobrym dośrodkowaniu zdołał wyprzedzić Victora Valdasa i skierował piłkę do siatki. Sędzia bramki jednak nie uznał, ponieważ uznał, że rosły Szwed zbyt wysoko uniósł nogę, co stworzyło zagrożenie dla bramkarza. Jak pokazały telewizyjne powtórki, arbiter popełnił duży błąd, a trafienie powinno zostać uznane.
Manchester rozpędzał się i wszystko wskazywało na to, że gol dla gospodarzy jest jedynie kwestią czasu. Jakież więc musiało być zdziwienie sympatyków United, kiedy w 67. minucie na listę strzelców wpisał się… Grant Leadbitter. Pomocnik Middlesbrough znalazł się z piłkę w polu karnym i płaskim uderzeniem nie dał żadnych szans na interwencję Davidowi De Gei.
Mourinho dokonał roszad w swoim zespole, a kolejne ataki Manchesteru w końcu przyniosły tak upragniony efekt. W 85. minucie Zlatan Ibrahimović ładnie zgrał piłkę głową do Anthony’ego Martiala, a ten wpadł w pole karne i pewnie pokonał Valdesa.
Goście nie zdołali się jeszcze na dobre otrząsnąć po stracie gola, a już Czerwone Diabły wyprowadziły drugi – jak się okazało nokautujący – cios. Kilkadziesiąt sekund po trafieniu Martiala, Juan Mata dorzucił futbolówkę na głowę Pogby, a ten znakomitym strzałem pod poprzeczkę zmusił bramkarza Boro do ponownej kapitulacji. Cóż za powrót gospodarzy!
GOAL Man Utd 2-1 Middlesbrough (86 mins). What a turnaround! Paul Pogba steers a header into the top corner from Juan Mata’s cross #MUNMID
Co działo się na pozostałych angielskich boiskach? Burnley nie dało żadnych szans Sunderlandowi i pewnie pokonało rywala (4:1). Ze zwycięstwa mogli się również cieszyć piłkarze West Bromwich Albion, którzy wygrali na wyjeździe z Southampton (2:1).
W starciu polskich bramkarzy więcej powodów do zadowolenia miał Artur Boruc. Jego Bournemouth pokonało w delegacji Swansea City Łukasza Fabiańskiego aż (3:0).
Trzy punkty na swoje konto dopisali również mistrzowie Anglii z Leicester City, którzy skromnie pokonali West Ham United (1:0). W meczowej kadrze Lisów zabrakło miejsca dla Bartosza Kapustki i Marcina Wasilewskiego.
Cole Palmer opuści Chelsea? Liam Rosenior stawia sprawę jasno
W ostatnim czasie w brytyjskich mediach pojawiło się sporo plotek łączących Cole’a Palmera z odejściem z Chelsea. Liam Rosenior, szkoleniowiec The Blues, przed dzisiejszym meczem Ligi Mistrzów z Napoli skomentował te doniesienia.