Gerard
Pique swoimi wypowiedziami ponownie rozpętał burzę w mediach na Półwyspie Iberyjskim. Po towarzyskim spotkaniu reprezentacji Hiszpanii z Francją
30-letni obrońca w zdecydowanych słowach skrytykował Real Madryt.
Foto: Łukasz Skwiot
We
wtorkowy wieczór w Paryżu reprezentacje Francji oraz Hiszpanii
rozegrały mecz towarzyski. Spotkanie zakończyło się zwycięstwem
gości 2:0, a bardzo duże znaczenie dla losów tej potyczki miały
powtórki wideo, które aż dwukrotnie wpłynęły na decyzje
podejmowane przez arbitra. Dzięki pomocy systemu VAR na początku
drugiej połowy sędzia słusznie nie uznał bramki Antoine’a
Griezmanna, natomiast później powtórki wideo pomogły mu w
zaliczeniu prawidłowego gola strzelonego przez Gerarda Deulofeu.
Właśnie
o użycie powtórek wideo został zapytany Gerard Pique niedługo po
zakończeniu meczu. Dziennikarze zasugerowali, że w wyniku
zastosowania systemu VAR sędziowie przestaną sprzyjać jego
klubowi, Barcelonie.
–
Kiedy sędziowie nas faworyzowali? W Lidze Mistrzów? Pomyślałem,
że pytacie o ligę hiszpańską. Dyskutujemy o naszej historycznej
remontadzie w spotkaniu z Paris Saint-Germain i skupiacie się na
arbitrach. Ale kiedy Real Madryt wygrał Champions League po golu
Sergio Ramosa ze spalonego, to nic się nie stało – powiedział
Pique. – Nie mam nic przeciwko piłkarzom Realu. Mam w tym zespole
przyjaciół, są tam gracze, których naprawdę doceniam. Jednak nie
podobają mi się wartości, jakie przekazuje ten klub. Choćby to,
że osoby, które oskarżają Messiego czy Neymara, przesiadują na
Santiago Bernabeu w loży VIP obok Florentino Pereza – dodał
obrońca.
Do słów swojego kolegi z reprezentacji niedługo potem odniósł się wywołany do tablicy Sergio Ramos.
– To, co mówi Pique nie zmieni naszych wartości, herbu, historii oraz zdobytych przez nas tytułów. Jego słowa prowokują nagłówki i sprzedają gazety, jednak my żyjemy poza tym – stwierdził kapitan Realu.
Real Madryt obserwuje pomocnika. To piłkarz z Serie A
Real Madryt monitoruje rynek transferowy w poszukiwaniu wzmocnień na nowy sezon. Na radarze Królewskich znalazł się zawodnik jednego z włoskich zespołów.