Od czasu do czasu hiszpańskie media publikują transferowe doniesienia z Łukaszem Piszczkiem w roli głównej. Tym razem o zainteresowaniu polskim kadrowiczem przez wielką Barcelonę pisze Mundo Deportivo.
Barcelona wciąż szuka wzmocnień linii defensywnej, w tym momencie na samym szczycie listy życzeń sztabu szkoleniowego znajduje się Juan Guillermo Cuadrado. Problem jednak w tym, że jego aktualny klub – Fiorentina – żąda za niego aż 50 milionów euro, co jest kwotą zawrotną.
Opcją rezerwową dla reprezentanta Kolumbii jest natomiast Łukasz Piszczek. Polak już wielokrotnie podkreślał, że jeszcze nigdy nie pojawiła się z Hiszpanii żadna konkretna oferta, więc on nie ma zamiaru wypowiadać się w temacie transferu. Tym bardziej, że w Dortmundzie czuje się świetnie.
Tym razem, kto wie, być może konkretów pojawi się więcej. Barca ani myśli wykładać za Kolumbijczyka aż 50 mln. Tyle tylko, że Borussia za polskiego obrońcę żąda również niemało, bo 35 milionów.
Sprawa na pewno będzie miała swój dalszy ciąg, będziemy o nim pisać.
Real Madryt obserwuje pomocnika. To piłkarz z Serie A
Real Madryt monitoruje rynek transferowy w poszukiwaniu wzmocnień na nowy sezon. Na radarze Królewskich znalazł się zawodnik jednego z włoskich zespołów.