– Unikamy kalkulacji. We wtorek wyjdziemy na boisko, aby dać z siebie sto procent i wygrać – przed meczem Polska – Rosja powiedział nam Łukasz Piszczek. Polski obrońca przyznał też, że bardzo liczy na wsparcie kibiców.
– Spotkanie z Rosją nieuchronnie się zbliża, tymczasem kibice, żyjąc jeszcze meczem z Grecją, przekazują sobie kawał: „- Co słychać panie Smuda? – Bez zmian”…
– Brak zmian w naszym zespole to temat demonizowany przez kibiców i media. Selekcjoner Franciszek Smuda chciał przecież zrobić zmianę. Paweł Brożek stał już przy linii bocznej, gdy nagle z boiska z czerwoną kartką wyleciał Wojtek Szczęsny i trzeba było zmienić plany.
– Pu starciu z Grekami, oprócz opowiadania dowcipów trwa też dyskusja o tym, co było powodem tego, że po przerwie opadliście z sił. Czy jest pan w stanie to wytłumaczyć?
– Skończmy już temat Grecji. Graliśmy w dziesiątkę, a wówczas te siły nieco inaczej się rozkładają. Ten mecz jest już za nami. O nasze przygotowanie fizyczne proszę się nie martwić, do potyczki z Rosją będziemy przygotowani na sto procent.
– Pojawiły się głosy, że 8. czerwca grę utrudniał wam zamknięty dach Stadionu Narodowego. Ten we wtorek ma być jednak otwarty.
– Otwarty dach to dobre posunięcie UEFA. W efekcie będzie się lepiej oddychać nie tylko nam, ale i kibicom. Proszę jednak nie myśleć, że opadliśmy z sił przez to, że brakowało nam świeżego powietrza.
– Mecz z Rosją należy do grona spotkań, które szczególnie elektryzują polskich kibiców, ze względu na wątki historyczne. Czy pan również jakoś wyjątkowo traktuje starcia z Rosjanami?
– Do wtorkowej konfrontacji przygotowuje się jak do każdej innej. To co było kiedyś mnie nie interesuje. Koncentruję się tylko na najbliższym spotkaniu. Chcę zaprezentować się jak najlepiej i wygrać ten mecz.
– Rosja w pierwszym występie na Euro 2012 pewnie pokonała Czechów 4:1, co musi robić wrażenie. Jak ocenia pan najbliższego rywala biało-czerwonych?
– Rosja to bardzo doświadczony zespół, ograny na turniejach i to z sukcesami. Występ na ostatnich mistrzostwach Europy Rosjanie zakończyli przecież dopiero w półfinale. W dodatku mają bardzo dobrego trenera, są też znakomicie poukładani taktycznie. My mamy jednak za sobą mecze z Argentyną, Francją, Niemcami czy Portugalią, dlatego na pewno nie będziemy pękać przed Rosją. Czeka nas trudne zadanie, ale przecież gramy u siebie. Wierzę, że kibicie poniosą nas do zwycięstwa.
– Fani polskiej drużyny narodowej martwią się jednak, że zbyt późno zaczęliście przygotowywać się do meczu z Rosją, ponieważ jak wiadomo, przez większość okresu przygotowawcze do Euro koncentrowaliście się na analizie gry Greków.
– Nasz sztab szkoleniowy wszystkich naszych rywali miał rozpracowanych dużo wcześniej, niż niektórym może się wydawać. My, jako zawodnicy żyjemy z meczu na mecz, starając skupiać swą uwagę zawsze na najbliższym rywalu. Nie ma w tym nic złego, ponieważ wszystkie drużyny tak właśnie funkcjonują.
– Długo przed meczem inauguracyjnym Euro 2012 wszyscy podkreślaliście rangę tamtego spotkania i to, że za wszelką cenę trzeba ten mecz wygrać. Rzeczywistość zweryfikowała wasze plany i w efekcie szczęśliwie udało się wam uniknąć porażki. Czy świadomość, że nie udało się wam zrealizować wyznaczonego celu, nie odbije się negatywnie na waszej dyspozycji w kolejnej potyczce?
– Remis z Grekami, choć nieco nas rozczarował to na pewno nie podciął nam skrzydeł. Wciąż przecież liczymy się w walce o awans do ćwierćfinału. Z Rosjanami powalczymy o korzystny rezultat. Z pomocą kibiców możemy ten mecz wygrać!
Jakub Błasczykowski po Gali Tygodnika „Piłka Nożna”. „Myślałem, że wygra Oskar Pietuszewski”
Jednym ze znakomitych gości Gali 2026 był Jakub Błaszczykowski, który do hotelu Hilton przybył wraz z małżonką Agatą. Piłkarz Roku 2010 i 2012 chętnie skomentował tegoroczne nagrody.
Co z Pietuszewskim w reprezentacji? Jan Urban zabiera głos!
Oskar Pietuszewski jest ostatnio na ustach wielu kibiców, chcących zobaczyć go w pierwszej reprezentacji. O młodym talencie FC Porto wypowiedział się selekcjoner Jan Urban.
Gala Tygodnika „Piłka Nożna”. Piłkarz Roku 2025 – Robert Lewandowski
Czy Robert Lewandowski jest najlepszym piłkarzem w historii Polski, pozostaje kwestią otwartą. W futbolu nie ma obiektywnej miary pozwalającej szacować klasę poszczególnych sportowców, każdy ma prawo do subiektywnego spojrzenia i własnego wyboru. Być może ktoś, kiedyś, przez krótki czas grał lepiej niż Lewy. Natomiast nie ma żadnych wątpliwości co do trzech kwestii:
Gala Tygodnika „Piłka Nożna”. Piłkarka Roku 2025 – Ewa Pajor
Po raz szósty w karierze i czwarty z rzędu Ewa Pajor została wybrana Piłkarką Roku w plebiscycie tygodnika „Piłka Nożna”. Po takich 12 miesiącach w jej wykonaniu po prostu nie mogło być inaczej.