Plebiscyt tygodnika PN: Oto nominacje w kategorii Pierwszoligowiec Roku!
Pierwsza liga rozwija się dynamicznie, ma nie tylko swoją organizację, na czele której od niedawna stoi Michał Listkiewicz, ale i miejsce w telewizji, niedziwne więc, że zyskuje coraz więcej sympatyków. Od kilku lat jest też bardzo dobrym miejscem pracy dla doświadczonych polskich piłkarzy, dla których ekstraklasa stanowi zbyt wysokie progi, co znalazło odzwierciedlenie w naszych nominacjach w kategorii Pierwszoligowiec Roku 2012.
Maciej KOWALCZYK (35 lat, Kolejarz Stróże) Długo musiał czekać na tak udany pod względem strzeleckim sezon. Zwykle musiał zadowolić się kilkoma golami, tym razem już w pierwszej części sezonu 2012-13 nastrzelał ich aż trzynaście. Jednak nie tylko jesień w wykonaniu napastnika Kolejarza Stróże była udana. Wiosną również był wyróżniającą się postacią nie tylko zespołu prowadzonego przez Przemysława Cecherza. Mózg drużyny, przez który przechodziła niemal każda akcja ofensywna – tak o swoim podopiecznym mówił szkoleniowiec ze Stróż. Ambitny, zadziorny, waleczny, a do tego wreszcie skuteczny – tak w skrócie można opisać Kowalczyka. A bramek mogło być jeszcze więcej, gdyby napastnik mógł wystąpić we wszystkich spotkaniach pierwszej ligi. Najlepszy mecz rozegrał w Ząbkach. Wówczas to w ciągu 10 minut aż trzykrotnie posłał piłkę do bramki. Gdy nie trafiał, Kolejarz zwykle przegrywał, co jasno wskazuje, jak ważną i nieocenioną postacią w zespole jest doświadczony piłkarz.
Poza boiskiem spokojny, lubi spędzać czas, oglądając dobry film lub czytając książkę. Zdaniem Cecherza młodzi piłkarze powinni traktować go jako wzór do naśladowania.
Marek NIEWIADA (32 lata, Flota Świnoujście) Nominacja dla kapitana lidera pierwszej ligi jest przede wszystkim dowodem uznania dla całego zespołu. To, co zrobiła Flota pod koniec rundy wiosennej poprzedniego sezonu i przez połowę jesiennej części rozgrywek obecnego, zrobiło wrażenie na wszystkich. Oto podopieczni najpierw Ryszarda Kłuska, a następnie Dominika Nowaka odnieśli aż 12 ligowych zwycięstw z rzędu. Nikomu w 2012 roku nie udała się taka sztuka ani w ekstraklasie, ani w pierwszej lidze.
Splendory po kolejnych wygranych spływały najczęściej na graczy ofensywnych albo też defensorów, którzy trafiali do siatki lub, jak Marek Opałacz, zaliczali asysty. Nie brakowało również pochwał dla bramkarza Grzegorza Kasprzika. To jednak Niewiada był cichym bohaterem zespołu. Ustawiany jako defensywny pomocnik miał za zadanie wspomagać obrońców, a czasem ich wręcz wyręczać. Po przejęciu piłki zaś jak najszybciej ją dostarczyć do ofensywnie usposobionych kolegów. Nieprzypadkowo trener Nowak w poprzednim numerze tygodnika „Piłka Nożna” wskazał go jako jednego z najważniejszych graczy zespołu. Warto dodać, że Niewiada w Flocie gra od początku 2001 roku.
Piotr MADEJSKI(29 lat, Miedź Legnica) Patrząc jesienią na jego grę, niejeden obserwator zadał sobie pytanie: jak to możliwe, że taki piłkarz nie gra w ekstraklasie? To on był najgroźniejszym zawodnikiem beniaminka z Legnicy. Jego rajdy lewym lub prawym skrzydłem siały popłoch w defensywach rywali. Potrafił na szybkości minąć rywala, dwóch, a czasem nawet więcej. Dryblował, dogrywał, jedynie z rzadka próbował uderzać na bramkę, dlatego ma na koncie ledwie jednego gola w rundzie jesiennej. Sam jednak przyznaje w wywiadach, że największą satysfakcję sprawia mu wypracowanie pozycji strzeleckiej koledze z drużyny. Ma na koncie dziewięć asyst, a gdyby jego partnerzy byli skuteczniejsi, liczba ostatnich podań byłaby dwucyfrowa.
Także spora grupa sympatyków Miedzi Madejskiego uznała za piłkarza, któremu w największym stopniu drużyna z Legnicy zawdzięcza wysokie miejsce po rundzie jesiennej. W głosowaniu przeprowadzonym na oficjalnej klubowej stronie internetowej najlepszy asystent pierwszej ligi w pierwszej części rozgrywek otrzymał największą liczbę głosów i został wybrany na najlepszego piłkarza Miedzi jesienią. Madejski uważa jednak, że stać go na jeszcze więcej. Jeśli to rzeczywiście prawda i za kilka miesięcy zaprezentuje jeszcze lepszą formę, będzie dla rywali nie do zatrzymania.
Łukasz KONSTANTY
Artykuł opublikowany także w najnowszym tygodniku Piłka Nożna
Wieczysta rozbija bank! Drugi największy transfer w historii klubu
Wieczysta Kraków nie zwalnia tempa na rynku transferowym. Po tym, jak na Chałupnika trafił Paulinho z Oțelulu Gałacz, do I-ligowca ma dołączyć kolejny Portugalczyk z rumuńskiego klubu.