To był pogrom – bo jak inaczej określić porażki doznanej przez Jagiellonię w meczu z Lechem? Kolejorz wysoko pokonał czwartą drużynę poprzedniego sezonu wygrywając 4:1. Jagiellonia dała sobie wbić trzy gole w ciągu siedmiu minut!
Kapitalne zawody rozegrał Artjoms Rudnevs, który popisał się hat-trickiem. Tomasz Frankowski tym razem bramki nie strzelił. Honorowego gola zdobył Dawid Plizga. – Chcieliśmy przeciwstawić się Lechowi kolektywnie. Do pewnego momentu wyglądało to dobrze, ale wystarczyła chwila nieuwagi… – powiedział Frankowski.
Gol Plizgi dawał nadzieje na korzystny rezultat, ale Lech odpowiedział na to trafienie aż trzema golami. – Moja bramka dawała nam remis do przerwy, ale w drugie połowie Lecha nas rozjechał. Początek drugiej połowy nie był zły, ale straciliśmy gola po stałym fragmencie gry, co nas podłamało. Później padłą kolejna bramka i kompletnie się rozsypaliśmy – powiedział autor honorowego trafienia.
Konrad Wojciechowski, Piłka Nożna źr. Jagiellonia Białystok
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.