Od razu uspokajamy, wszystko u kadrowiczów i sztabu szkoleniowego w porządku. Na moment zepsuła się co prawda pogoda, bo najpierw zagrzmiało, a potem lunął deszcz, poza tym jednak trzeci dzień zgrupowania reprezentacji Polski w Arłamowie przebiega bez większych zakłóceń.
Kamil Glik pojawił się na środowej konferencji (foto: P.Pawlak)
Na porannym treningu ćwiczyli wszyscy zawodnicy: – Każdy z chłopaków może normalnie trenować, nie mamy żadnych kłopotów ze zdrowiem piłkarzy. Natomiast co do Grzegorza Krychowiaka, więcej będziemy wiedzieli jutro – relacjonował na konferencji prasowej Hubert Małowiejski, który reprezentował sztab szkoleniowy kadry.
Na razie kadrowicze nie mają zbyt wiele czasu. Plan działań mają rozpisany na nuty. Dwa treningi dziennie, odprawy, posiłki, odnowa biologiczna i odpoczynek – to wypełnia im pierwsze trzy dni.
– Tak to musi wyglądać, zdawaliśmy sobie sprawę, że początek zgrupowania w Arłamowie będzie bardzo trudny. We Francji kiedy będziemy grać co kilka dni, na taką pracę nie będzie już czasu – mówił Kamil Glik, jeden z najważniejszych zawodników kadry zbudowanej przez Adama Nawałkę. – Prawdę mówiąc nawet nie wiemy, jakie atrakcje znajdują się w hotelu. Nie ma kiedy nawet pójść na spacer, niemniej kiedy wejdziemy już w tryb treningów pojedynczych, z pewnością sprawdzimy ofertę.
W środę zbyt wielu kibiców w Arłamowie się nie pojawiło, odwrotnie niż we wtorek, choć należy pamiętać, że dziś reprezentantów czeka jeszcze popołudniowy trening, który rozpocznie się o godzinie 18.00, więc fani mogą ponownie najechać hotel w Arłamowie. Po wczorajszych wieczornych zajęciach Adam Nawałka pozwolił zawodnikom podejść do kibiców, aby mogli rozdać autografy i porobić sobie z nimi zdjęcia. Z zastrzeżeniem jednak, aby zbyt długo tam nie stali, mieli wracać, kiedy selekcjoner da sygnał gwizdkiem. Już później kadrowicze żartowali, że chyba trener zapomniał użyć gwizdka, ponieważ rozdawanie autografów trwało blisko 40 minut. I bardzo dobrze swoją drogą, bo cztery lata temu, kiedy kadra Franciszka Smudy szlifowała formę przed Euro 2012 w austriackim Lienz, atmosfery turnieju nie było czuć wcale, a potem zespół przyjechał do Polski i trafił prosto w oko cyklonu.
– Fajnie, że wróciła moda na reprezentację Polski, nie mam najmniejszego problemu z tym, żeby zrobić sobie zdjęcie z kibicem czy dać autograf. Od informacji na temat kadry i zbliżającego się turnieju nie da się odciąć, nawet gdybym chciał. Inna sprawa, że pompki przed Euro jeszcze nie odczuwam – tłumaczył Glik.
W Arłamowie zameldował się też Szymon Marciniak. Sędzia numer jeden w rankingu Przewodniczącego Polskiego Kolegium Sędziów Zbigniewa Przesmyckiego, arbiter, który również weźmie udział w francuskich finałach mistrzostw Europy w piątek ma spotkać się drużyną i opowiedzieć o zmianach w przepisach – zaczną obowiązywać właśnie w trakcie Euro 2016.
– Dodatkowo Szymon Marciniak omówi kwestie sędziów bramkowych, bo nie we wszystkich ligach, w których występują reprezentanci Polski, wydarzeń boiskowych pilnuje pięciu arbitrów, a tak przecież będzie we Francji – wyjaśnił Małowiejski.
Jakub Błasczykowski po Gali Tygodnika „Piłka Nożna”. „Myślałem, że wygra Oskar Pietuszewski”
Jednym ze znakomitych gości Gali 2026 był Jakub Błaszczykowski, który do hotelu Hilton przybył wraz z małżonką Agatą. Piłkarz Roku 2010 i 2012 chętnie skomentował tegoroczne nagrody.
Co z Pietuszewskim w reprezentacji? Jan Urban zabiera głos!
Oskar Pietuszewski jest ostatnio na ustach wielu kibiców, chcących zobaczyć go w pierwszej reprezentacji. O młodym talencie FC Porto wypowiedział się selekcjoner Jan Urban.
Gala Tygodnika „Piłka Nożna”. Piłkarz Roku 2025 – Robert Lewandowski
Czy Robert Lewandowski jest najlepszym piłkarzem w historii Polski, pozostaje kwestią otwartą. W futbolu nie ma obiektywnej miary pozwalającej szacować klasę poszczególnych sportowców, każdy ma prawo do subiektywnego spojrzenia i własnego wyboru. Być może ktoś, kiedyś, przez krótki czas grał lepiej niż Lewy. Natomiast nie ma żadnych wątpliwości co do trzech kwestii:
Gala Tygodnika „Piłka Nożna”. Piłkarka Roku 2025 – Ewa Pajor
Po raz szósty w karierze i czwarty z rzędu Ewa Pajor została wybrana Piłkarką Roku w plebiscycie tygodnika „Piłka Nożna”. Po takich 12 miesiącach w jej wykonaniu po prostu nie mogło być inaczej.