Pomysł
z wyruszeniem z Superpucharem Europy poza granice Monako zrobił dla
tego wydarzenia więcej niż długie lata w bogatym księstwie. To
może dalej najmniej medialny puchar w rodzinie, ale dzięki show w
Tbilisi dużo zyskał.
Barcelona zdobyła kolejne trofeum, ale zespół Sevilli także może czuć się zwycięzcą (Foto: G. Wajda)
Przed
meczem narzekano na hiszpański skład finału bojąc się nudy.
Zamiast tego zobaczyliśmy mecz, który może być silnym argumentem
w dyskusji o tym, która z europejskich lig jest najsilniejsza.
Sevilla
była już liczona i wstała z desek. To już bokser wagi ciężkiej i
Unai Emery udowodnił, że z klubem, mimo kolejnej rewolucji w letnim
okienku transferowym, wypracował jakość na Ligę Mistrzów. Może
dalej być zmuszony do sprzedaży najlepszych piłkarzy jednak dalej
ma zawodników formatu Grzegorza Krychowiaka, który nie zawiódł
gasząc pożar na środku obrony.
Barcelone
przy obowiązującym zakazie transferowym i wypełnionym po brzegi
kalendarzu czeka trudny sezon. W ubiegłym Luis Enrique poradził
sobie z jesiennym kryzysem, w tym na Barce znowu będzie patrzył
cały świat i okaże się jak wiele będzie w stanie znieść zespół
bez Xaviego.
Mecz
o Superpuchar był reklama piłki nożnej. Świetnym wydarzeniem z
geniuszem Leo Messiego, kopaniem w najgłębszych statystykach rzutów
wolnych, asysta Suareza i powrotem do żywych Sevilli. Dzięki temu
mimo doszukiwania się drugiego dna w tym, że odbył się w Tbilisi
i tak wygranymi byli kibice.
Spotkanie
o Superpuchar Europy 2015 zajmie szczególne miejsce w historii.
Historii nie tylko tego trofeum, ale całego futbolu. To nie był
jeden z tych finałów, o których nie pamięta się po kilkunastu
miesiącach. To jeden z takich spektakli, jak starcie Milanu i
Liverpoolu w finale Ligi Mistrzów w 2005 roku – od tamtego meczu
minęła dekada, a do dzisiaj kibice na całym świecie wspominają
go, jakby zakończył się kilka godzin wcześniej.
Podobnie
będzie z rozegranym 11 sierpnia 2015 roku spotkaniem o Superpuchar
Europy. Na stadionie w Tbilisi było wszystko – a nawet jeszcze
więcej – czego można oczekiwać po meczu piłkarskim. Niesamowity
festiwal rzutów wolnych w pierwszym kwadransie, koncert gry
Barcelony, wreszcie niewiarygodny pościg Sevilli. Dla nas bohaterem
tego wieczoru był Grzegorz Krychowiak. Reprezentant Polski właściwie
przez całą dogrywkę grał z grymasem bólu na twarzy. Cierpiał, a
mimo tego ambitnie i co najważniejsze skutecznie stawiał czoła
najlepszym piłkarzom świata. Oglądanie takiego zawodnika w takim
meczu to po prostu zaszczyt.
Perfekcji
temu spotkaniu dodał też strzelec zwycięskiego gola. Piąty w
historii Superpuchar Europy dał Barcelonie człowiek, który jedną
nogą jest już poza klubem. O odejściu Pedro z katalońskiej
drużyny mówią głośno kibice i dziennikarze, a że nie jest to
czcze gadanie niech świadczy fakt, że skrzydłowego nie
zamierzano nawet posyłać do strefy pomeczowych wywiadów, bo to i
tak jego koniec w zespole z Camp Nou. Jeśli rzeczywiście koniec, to godny mistrza.
Bezpardonowy faul w meczu Porto! Legenda brutalnie potraktowana przez rywala [WIDEO]
FC Porto pokonało Gil Vicente 3:0 w swoim ostatnim ligowym meczu. Jakub Kiwior i Jan Bednarek rozegrali pełne 90 minut, a Oskar Pietuszewski wszedł z ławki rezerwowych w 77. minucie. Kilka minut wcześniej Martin Fernandez wyleciał z boiska za brutalny faul na Thiago Silvie.
On wciąż to ma! N’Golo Kante z pięknym golem! [WIDEO]
Al-Ittihad pokonało Al-Okhdood 2:1 w Saudi Pro League. Drugiego gola dla zwycięzców zdobył N'Golo Kante, który popisał się świetnym strzałem z dystansu.
Jest przełom w sprawie Polaka! Transfer bliski finalizacji
Blisko sfinalizowania transferu jest kilkukrotny reprezentant Polski. Według najnowszych informacji przełamany został impas pomiędzy negocjującymi klubami.
Oficjalnie: Sebastian Szymański odchodzi z Fenerbahce
Sebastian Szymański oficjalnie poinformował o odejściu z Fenerbahce. Reprezentant Polski opublikował pożegnalny wpis w mediach społecznościowych, a według doniesień medialnych jego kolejnym kierunkiem może być francuska Ligue 1.