– Leo Messi był niedawno w Gabonie. W takim razie powinien przylatywać do
Gruzji przynajmniej raz w roku – tłumaczył mi racje syna od stóp
do głów obranego z stroje z logiem Barcelony, jego tata, Giorgij.
Po godzinie oczekiwania na autobus Dumy Katalonii przy bocznej bramie
stadionu Dinama w Tibilisi miał już dość – syreny aut kolejnych
służb odzywały się co kilka minut i za każdym razem podnosił
latorośl na ręce, by pomóc w wypatrywaniu busa ukochanej drużyny.
Szał przed przybyciem Sevilli był zdecydowanie mniejszy i gdyby
ocenić sympatię miejscowych tylko na koszulkach jakie nosili, Barca
wygrałaby ten mecz do zera.
Giorgij
posmutniał jeszcze bardziej kiedy powiedziałem, że szanse na
zatrzymanie busa i wyjście gwiazd, by cierpliwie rozdawać rozdawać
autografy tłumowi nie istnieją. Przyniesiony w specjalnej ramce
plakat z ubiegłego sezonu pozostał bez choćby jednego maźnięcia
idola, jednak uśmiech kilkulatka i tak zapełnił jego buzie kiedy
przez szybę zobaczył Messiego, który pomachał do kibiców. Ładna
odmiana od tyłu autokaru wpatrującego się w ekrany na fotelach
przed jakby cały świat nie istniał.
Trening
Barcelony przebiegł bez zakłóceń w ciszy i spokoju. Sevilla dwie
godziny wcześniej zapełniła stadion śmiechem i okrzykami.
Ćwiczenia poprzedziła zbiórka na środku boiska, gdzie ramię w
ramię objęci piłkarze Unaia Emery’ego słuchali instrukcji. Chwilę
wcześniej na konferencji prasowej szkoleniowiec mówił, że jego
zespół nie jest faworytem ale nikt nie może zabronić im marzyć.
Cały sezon zakończony finałem Ligi Europy w Warszawie pracowali na
drugą szansę po ubiegłorocznej porażce z Realem Madryt. Wtedy
oficjalny debiut w nowych barwach zaliczył Grzegorz Krychowiak
skupiając uwagę hiszpańskich mediów walka z Cristiano Ronaldo,
który wyszedł z pojedynków z podbitym okiem. Rok później
reprezentant Polski jest jedną z najpopularniejszych postaci
Sevilli. Hiszpańscy dziennikarze dopytywali się jak bardzo jego
rola w kadrze różni się od pozycji w klubie. Przeciwko Barcelonie
ma zagrać jako środkowy obrońca latając dziury spowodowane
zagrożeniem salmonella u części zawodników. Ale ta roszada wśród
grupki mediów związanych z klubem ze stolicy Andaluzji nie budziła
obaw: wystarczył sezon, żeby Krychowiak z mało znanego zawodnika
ze średniaka Ligue 1 z latka transferowego ryzyka stał się
modelowym przykładem na politykę kadrowa Sevilli.
W
Barcelonie zabraknie chorego na świnkę Neymara. Piec lat po tym jak
Brazylijczyk wystartował do światowej kariery w Santosie miał
wznieść kolejne trofeum. Grupa z brazylijskiego radia miała już
gotowy na te okoliczność scenariusz relacji, który muszą wrzucić
do kosza. A dokładniej przesunąć na rozstrzygnięcie rywalizacji o
Superpuchar Hiszpanii z Athletic Bilbao. – W Brazylii kibice kochają
Neymara na dobre i na złe – mówił jeden z redaktorów nawiązując
do nagonki na Messiego w Argentynie po przegranym z Chile finale Copa
America.
Bilety na finał u koników osiągały cenę 300 dolarów. Chętnych
było niewielu, ale możliwe, że te będą miały wzięcie tuż przed samym meczem.
Polscy kibice będą mogli obejrzeć spotkanie na antenie Canal Plus. Początek transmisji o godzinie 20:45 (wcześniej oczywiście studio i analiza przedmeczowa). Spotkanie będą komentować Leszek Orłowski i Rafał Wolski.
Bezpardonowy faul w meczu Porto! Legenda brutalnie potraktowana przez rywala [WIDEO]
FC Porto pokonało Gil Vicente 3:0 w swoim ostatnim ligowym meczu. Jakub Kiwior i Jan Bednarek rozegrali pełne 90 minut, a Oskar Pietuszewski wszedł z ławki rezerwowych w 77. minucie. Kilka minut wcześniej Martin Fernandez wyleciał z boiska za brutalny faul na Thiago Silvie.
On wciąż to ma! N’Golo Kante z pięknym golem! [WIDEO]
Al-Ittihad pokonało Al-Okhdood 2:1 w Saudi Pro League. Drugiego gola dla zwycięzców zdobył N'Golo Kante, który popisał się świetnym strzałem z dystansu.
Jest przełom w sprawie Polaka! Transfer bliski finalizacji
Blisko sfinalizowania transferu jest kilkukrotny reprezentant Polski. Według najnowszych informacji przełamany został impas pomiędzy negocjującymi klubami.
Oficjalnie: Sebastian Szymański odchodzi z Fenerbahce
Sebastian Szymański oficjalnie poinformował o odejściu z Fenerbahce. Reprezentant Polski opublikował pożegnalny wpis w mediach społecznościowych, a według doniesień medialnych jego kolejnym kierunkiem może być francuska Ligue 1.