Tegoroczny Puchar
Narodów Afryki to impreza wyjątkowa. Śmiało można go określić jako najbardziej
wyrównany turniej na świecie, bo ponad połowa rozegranych dotychczas spotkań kończyła
się podziałem punktów, a w jednym przypadku o wyjściu z grupy zdecydowało
losowanie! Więcej remisów już jednak nie będzie: przed nami faza pucharowa.
Na razie afrykański turniej układa się po myśli Yayi Toure i jego WKS
W zakończonej 28
stycznia fazie grupowej PNA 2015 rozegrano 24 mecze i aż 13 z nich pozostało bez
rozstrzygnięcia! Co więcej, jeśli już któraś ze stron potrafiła przechylić
szalę zwycięstwa na swoją stronę, to robiła to w sposób minimalny: zaledwie
cztery mecze kończyły się różnicą dwóch bramek, zaś o wygranych w bardziej
okazały sposób w tegorocznym PNA nie było dotychczas mowy.
Równość bez granic
Tak wyrównany poziom
imprezy organizowanej przez Gwineę Równikową doprowadził wręcz do piłkarskich
wynaturzeń. W grupie D na sześć rozegranych spotkań pięć (!) skończyło się
rezultatami 1:1, a jedynym wyjątkiem był mecz ostatniej kolejki pomiędzy
Kamerunem, a Wybrzeżem Kości Słoniowej (0:1). To zwycięstwo pozwoliło drużynie
Herve Renarda wygrać grupę, ale z obsadzeniem drugiego miejsca premiowanego
awansem pojawił się poważny problem. Reprezentacje Mali oraz Gwinei zakończyły
fazę grupową z bilansem identycznym pod każdym względem, więc o tym, kto zagra
w ćwierćfinale zdecydować musiało… losowanie. Szczęście uśmiechnęło się do
Gwinei, a Mali prowadzonemu przez Henryka Kasperczaka pozostało jedynie
narzekanie na ogromnego pecha.
Bardzo podobna sytuacja
– jednak bez konieczności korzystania z pomocy losu – miała miejsce w grupie B.
Tam również pięć spotkań zakończyło się remisami, ale nie dokładnie takimi
samymi wynikami, dzięki czemu o awansie z drugiego miejsca reprezentacji
Demokratycznej Republiki Konga przesądziła liczba goli. Jedno zwycięstwo w
trzech meczach wystarczyło kadrze Tunezji do wygrania grupy.
Tegoroczne zmagania w
Pucharze Narodów Afryki są bardzo wyrównane pod każdym względem. Zdecydowanych
faworytów brakuje nawet w rywalizacji o koronę króla strzelców. Aktualnie na
czele klasyfikacji snajperów znajduje się czterech piłkarzy, którzy zdobyli do tej
pory po… dwa gole. Max Gradel z WKS, grający dla Konga Thievy Bifouma,
Tunezyjczyk Ahmed Akaichi, a także gwiazdor reprezentacji Ghany Andre Ayew będą mogli jeszcze poprawić swój dorobek, gdyż ich drużyny w komplecie
awansowały do 1/4 finału.
Afryka zaskakująca jak zwykle
Rywalizacja o prymat w
Afryce zaskoczyła nie tylko olbrzymią liczbą remisów. Do najbardziej
nieoczekiwanych rozstrzygnięć doszło w grupie A, gdzie faworyci do awansu –
zespoły Gabonu i Burkina Faso – pożegnali się z imprezą już po trzech
spotkaniach. Burkina Faso nie zdołało odnieść żadnego zwycięstwa i zamiast grać
o strefę medalową, musiało spakować torby i wrócić do domu. Z kolei Pierre-Emerick
Aubameyang strzelił w turnieju tylko jednego gola, co okazało się być
równoznaczne z odpadnięciem Gabonu.
Mianem sensacji należy
określić awans do ćwierćfinału reprezentacji Gwinei Równikowej. O tym, że
zostaną gospodarzami, a co za tym idzie wystąpią w turnieju, podopieczni Estebana
Beckera dowiedzieli się zaledwie trzy miesiące temu. W sobotni wieczór zmierzą
się z Tunezją w walce o historyczny sukces, jakim byłby awans do półfinału PNA.
W gronie ośmiu
najlepszych drużyn nie zobaczymy kilku afrykańskich potentatów. Kamerun
podtrzymał formę z mundialu i z zaledwie dwoma punktami zamknął stawkę w grupie
D. Z turniejem pożegnały się już także ekipy Senegalu i Republiki Południowej
Afryki. W przypadku tych zespołów można jednak szukać usprawiedliwienia w klasie
rywali – w grupie C bezkonkurencyjne okazały się bowiem kadry Ghany i Algierii.
Ćwierćfinały, a więc żarty się skończyły
Spotkania
ćwierćfinałowe tegorocznego PNA zapowiadają się nader interesująco. Absolutnym
hitem będzie niedzielna rywalizacja Wybrzeża Kości Słoniowej z Algierią. Na
drodze Ghany do strefy medalowej stanie Gwinea, która postara się wykorzystać
prezent od losu, jakim był awans do fazy pucharowej. Wspominana już drużyna
gospodarzy zagra z uważaną za faworyta Tunezją. O miejsce w najlepszej czwórce
rywalizować będą także sąsiedzi: Kongo i Demokratyczna Republika Konga.
Bezpardonowy faul w meczu Porto! Legenda brutalnie potraktowana przez rywala [WIDEO]
FC Porto pokonało Gil Vicente 3:0 w swoim ostatnim ligowym meczu. Jakub Kiwior i Jan Bednarek rozegrali pełne 90 minut, a Oskar Pietuszewski wszedł z ławki rezerwowych w 77. minucie. Kilka minut wcześniej Martin Fernandez wyleciał z boiska za brutalny faul na Thiago Silvie.
On wciąż to ma! N’Golo Kante z pięknym golem! [WIDEO]
Al-Ittihad pokonało Al-Okhdood 2:1 w Saudi Pro League. Drugiego gola dla zwycięzców zdobył N'Golo Kante, który popisał się świetnym strzałem z dystansu.
Jest przełom w sprawie Polaka! Transfer bliski finalizacji
Blisko sfinalizowania transferu jest kilkukrotny reprezentant Polski. Według najnowszych informacji przełamany został impas pomiędzy negocjującymi klubami.
Oficjalnie: Sebastian Szymański odchodzi z Fenerbahce
Sebastian Szymański oficjalnie poinformował o odejściu z Fenerbahce. Reprezentant Polski opublikował pożegnalny wpis w mediach społecznościowych, a według doniesień medialnych jego kolejnym kierunkiem może być francuska Ligue 1.