Po meczu Polska – Irlandia: Remis remisowi nierówny
Miały być roszady w składzie i były. W wyjściowym składzie pojawili się Szczęsny, Kamiński, Kędziora, Linetty, Milik i przede wszystkim Piątek. Przede wszystkim, bo przecież debiutant, a poza tym o nim mówi się już nieśmiało jako drugim (przyszłym) Lewandowskim. To on formę z Genui miał udowodnić w reprezentacji, pokazać, że w razie potrzeby jest w stanie zastąpić asa Bayernu.
Pierwsza połowa się po prostu odbyła. Ciężkostrawna, z wolną grą i trzema uderzeniami Milika. Duet napastników ze sobą nie współpracował, skrzydła nie działały, nie było rozgrywającego, bo Linetty nie udźwignął roli, a to miał być mecz właśnie dla niego. – Brakowało pomostu – już po meczu skwitował Jerzy Brzęczek. Jeśli Liga Narodów potrzebowała argumentów za, to 45 minut na ospałym stadionie we Wrocławiu ich dostarczyło. Towarzyskie granie nie ma sensu, jeśli oczywiście nie jest szansą dla selekcjonera na zebranie materiału do przemyśleń. Załóżmy więc, że mecz z Irlandią miał dać kilka odpowiedzi Brzęczkowi, głównie o personalia. Jeśli tak, to większość powinna być negatywna. Głównie jeśli chodzi o zawodników ofensywnych. Czy był na przykład na boisku Piątek? Generalnie zadziwiająca była niechęć do pokazania się, do gry na maksymalnych obrotach i takim zaangażowaniem.
Po przerwie niewiele się zmieniło. Brakło tempa i chyba wciąż serducha. Dalej nie potrafiliśmy ugryźć przeciętnego rywala, a sami straciliśmy niefrasobliwie gola. Dwaj zmiennicy, Kądzior i Klich, zapisali się jednak na plus. Ale kolejny też raz okazało się, że reprezentacja traci wiele na jakości bez Lewandowskiego, tymczasem nominalny kapitan – jak nadmienił Dariusz Szpakowski – ponoć swój setny mecz chce rozegrać przeciwko Portugalii w Chorzowie. Zwycięstwa budują drużynę, podnoszą morale. Szkoda, że tego zabrakło. Widać było wyraźnie, że wystarczyło przyspieszyć grę, by Irlandczycy się pogubili. Można i należało strzelić więcej niż jednego gola. – Żadna z drużyn nie zasłużyła na zwycięstwo – powiedział Szczęsny na antenie TVP Sport.
Selekcjoner jest zadowolony z końcówki meczu. Z tego jak zespół zareagował w trudnej sytuacji. Dobre i to. Niemniej nadzieja, którą wlał w serca remis z Italią, nagle się ulotniła. Okazuje się, że remis remisowi nierówny. Plac budowy wciąż jest mocno nieuporządkowany.
Jakub Błasczykowski po Gali Tygodnika „Piłka Nożna”. „Myślałem, że wygra Oskar Pietuszewski”
Jednym ze znakomitych gości Gali 2026 był Jakub Błaszczykowski, który do hotelu Hilton przybył wraz z małżonką Agatą. Piłkarz Roku 2010 i 2012 chętnie skomentował tegoroczne nagrody.
Co z Pietuszewskim w reprezentacji? Jan Urban zabiera głos!
Oskar Pietuszewski jest ostatnio na ustach wielu kibiców, chcących zobaczyć go w pierwszej reprezentacji. O młodym talencie FC Porto wypowiedział się selekcjoner Jan Urban.
Gala Tygodnika „Piłka Nożna”. Piłkarz Roku 2025 – Robert Lewandowski
Czy Robert Lewandowski jest najlepszym piłkarzem w historii Polski, pozostaje kwestią otwartą. W futbolu nie ma obiektywnej miary pozwalającej szacować klasę poszczególnych sportowców, każdy ma prawo do subiektywnego spojrzenia i własnego wyboru. Być może ktoś, kiedyś, przez krótki czas grał lepiej niż Lewy. Natomiast nie ma żadnych wątpliwości co do trzech kwestii:
Gala Tygodnika „Piłka Nożna”. Piłkarka Roku 2025 – Ewa Pajor
Po raz szósty w karierze i czwarty z rzędu Ewa Pajor została wybrana Piłkarką Roku w plebiscycie tygodnika „Piłka Nożna”. Po takich 12 miesiącach w jej wykonaniu po prostu nie mogło być inaczej.