W pierwszym meczu 10 kolejki PKO BP Ekstraklasy Stal Mielec podejmie Koronę Kielce.
Stal powalczy o przedłużenie domowej passy.
Stal nie radzi sobie na wyjazdach, ale to u siebie jest niepokonana. Drużyna Kamila Kieresia w meczach rozgrywanych w Mielcu przechodzi pozytywną metamorfozę. W pięciu ligowych meczach w tym sezonie Stal zanotował trzy zwycięstwa i dwa remisy.
– Korona jest zespołem niejednowymiarowym. Nie wiemy czy będzie odważna, czy schowana. Nie chcę zdradzać naszych planów, ale w ostatnim czasie pokazaliśmy, że chcemy grać wszechstronnie, atakować, stwarzać sytuację – mówił Kiereś na przedmeczowej konferencji.
Kielczanie mogą pomarzyć o takich wynikach jak Stal. Na wyjazdach kielczanie jeszcze ani razu nie wygrali. Drużyna Kamila Kuzery miewa dobre momenty, jednak punktów wyraźnie brakuje. Absencja kontuzjowanego Jakuba Łukowskiego jest aż nadto odczuwalna.
– Stal ma swoją serię i u siebie jest dobra, natomiast nie jest zespołem nie do pokonania. Z takim nastawieniem jedziemy do Mielca – chcemy tam wygrać, zapunktować, bo wiemy, że tych punktów mamy za mało – mówił na przedmeczowej konferencji Kuzera.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.