Chelsea pokonała Manchester City i awansowała do finału Pucharu Anglii. Bramkę na wagę zwycięstwa zdobył Hakim Ziyech.
Tuchel przechytrzył Guardiolę. (fot. Reuters)
Przed startem rywalizacji presja ciążyła na The Citizens. Po pierwsze dlatego, że znów mówi się, iż mogą zostać pierwszą drużyną w historii, która w jednym sezonie wygra Premier League i Ligę Mistrzów, a do tego sięgnie po Puchar Ligi i właśnie Puchar Anglii. Do tej pory byli na właściwej drodze. Są zdecydowanymi liderami angielskiej ekstraklasy, zagrają w finale Pucharu Ligi, dotarli do półfinałów Ligi Mistrzów oraz Pucharu Anglii.
Po drugie dlatego, że Chelsea wciąż jest w fazie przemian i budowy. Thomas Tuchel objął schedę po Franku Lampardzie w styczniu. I choć The Blues radzą sobie pod jego wodzą wyśmienicie – przegrali tylko 1 z 18 spotkań – trudno wymagać od nich, by już dziś z powodzeniem walczyli o najwyższe cele. Na razie niemiecki szkoleniowiec szyje z materiału, który ma pod ręką. Nie jest to jego autorski projekt.
A jednak w pierwszej połowie starcia na Wembley to londyńczycy stworzyli sobie najlepszą sytuację do objęcia prowadzenia. W 19. minucie Reece James dośrodkował piłkę w pole karne, a uderzenia z powietrza spróbował Ben Chilwell. Futbolówka minęła bramkę.
Poza tym do przerwy obyło się bez większych emocji. Spotkanie przypominało partię szachów, a po obu stronach stołu siedzieli wytrawni gracze.
Na początku drugiej połowy zadanie jednego z nich utrudniła kontuzja. Boisko z powodu problemu z kostką musiał opuścić Kevin De Bruyne. Chwilę później Pep Guardiola miał jeszcze twardszy orzech do zgryzienia. Do siatki trafił Hakim Ziyech, który podobnie jak w meczu z Atletico Madryt wykorzystał podanie Timo Wernera.
Manchester City do ostatniego gwizdka arbitra starał się o wyrównanie. Bez skutku. Najbliżej celu był Ruben Dias, który uderzył głową po zgraniu Rodriego, ale piłka przeleciała nad poprzeczką.
The Citizens nie sięgną w tym sezonie po poczwórną koronę. W finale Pucharu Anglii wystąpi Chelsea, która wciąż ma szansę na dwa trofea. Przed nią przecież półfinałowy dwumecz w Lidze Mistrzów z Realem Madryt.
Cole Palmer opuści Chelsea? Liam Rosenior stawia sprawę jasno
W ostatnim czasie w brytyjskich mediach pojawiło się sporo plotek łączących Cole’a Palmera z odejściem z Chelsea. Liam Rosenior, szkoleniowiec The Blues, przed dzisiejszym meczem Ligi Mistrzów z Napoli skomentował te doniesienia.