Podbeskidzie Bielsko-Biała to jedno z największych rozczarowań obecnego sezonu w I lidze. Górale, który jeszcze kilkanaście miesięcy temu walczyli o awans do grupy mistrzowskiej ekstraklasy, dziś radzą sobie bardzo przeciętnie na jej zapleczu. Sytuacja zespołu nie jest najlepsza, jednak pod Klimczokiem wciąż wierzą w powrót do elity. Najświeższe doniesienia z I ligi na PiłkaNożna.pl – KLIKNIJ!
Zespół w Bielska-Białej po rundzie jesiennej plasuje się na odległym dziewiątym miejscu w tabeli z dorobkiem 25 punktów i konkretną stratą do ścisłej czołówki. Wydaje się, że przy tak dużych różnicach Góralom ciężko będzie się włączyć do walki o awans, ale Tomasz Mikołajko, prezes klubu nie traci wiary.
– Na pewno najbardziej doskwierają nam wyniki sportowe. Spadek w niezwykłych okolicznościach, a potem bardzo trudna runda jesienna w pierwszej lidze. Początek był udany, ale końcówka już słabsza i to rzutuje na ocenę całej jesieni – powiedział w rozmowie z katowickim „Sportem”.
– Za nami bardzo dziwna runda, w kilku meczach zabrakło szczęścia i straciliśmy punkty w ostatnich minutach. Gdyby te punkty zliczyć, to byłaby nasza sytuacja znacznie lepsza, ale i tak promyk nadziei jeszcze jest i jestem przekonany, że na wiosnę stać nas na serię kilku meczów wygranych, żeby włączyć się do walki o awans. To wcale nie jest przegrana sprawa – dodał.
Żeby jednak marzenia o ekstraklasie mogły się w Bielsku-Białej spełnić, to podstawowym warunkiem jest poprawa gry na własnym boisku. Podbeskidzie wygrało bowiem zaledwie jeden mecz w tym sezonie przed własną publicznością. Dla zespołu, którego ambicje sięgają najwyższej klasy rozgrywkowej to wynik absolutnie niedopuszczalny.
Wieczysta rozbija bank! Drugi największy transfer w historii klubu
Wieczysta Kraków nie zwalnia tempa na rynku transferowym. Po tym, jak na Chałupnika trafił Paulinho z Oțelulu Gałacz, do I-ligowca ma dołączyć kolejny Portugalczyk z rumuńskiego klubu.