Podbeskidzie Bielsko-Biała podzieliło się punktami Polonią Warszawa w ostatniej kolejce T-Mobile Ekstraklasy. Mecz zakończył się rezultatem 1:1, a gole dla swoich drużyn zdobywali Paweł Wszołek i Sylwester Petejuk.
Dla obu zespołów niedzielny mecz nie miał absolutnie żadnego znaczenia. Piłkarze Podbeskidzia już dawno zapewnili sobie utrzymanie w lidze i od kilku dobrych kolejek nie grali już z takim zaangażowaniem jak chociażby na początku rundy wiosennej. W podobnej sytuacji była Polonia Warszawa, które europejskie puchary już nie groziły, a dodatkowo Czesław Michniewicz nie mógł zabrać do Bielska wielu podstawowych piłkarzy.
Przemeblowany skład nie przeszkodził jednak „Czarnym Koszulom” w dyktowaniu tempa i prowadzeniu gry w meczu z bardzo sennymi gospodarzami. Przewaga gości została potwierdzona już w 12. minucie. W pole karne „Górali” piłkę wrzucił Jakub Tosik, a formalności głową dopełnił Paweł Wszołek. Polonia mogła podwyższyć na 2:0 w 55. minucie, jednak rzutu karnego nie zdołał wykorzystać Radek Mynar.
Tuż przed końcem spotkania czerwoną kartką został ukarany Tomasz Jodłowiec, który we własnym polu karnym sfaulował jednego z piłkarzy gospodarzy. Do piłki ustawionej na jedenastym metrze podszedł Sylwester Petejuk i mocnym strzałem pokonał Michała Gliwę.
Do końca meczu wynik nie uległ już zmianie i Polonia podzieliła się punktami z Podbeskidziem.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.