Mizernie wygląda gra Podbeskidzia bez Dariusza Łatki w składzie. W ostatnim meczu ligowym z Bełchatowem Górale zostali rozbici aż 0:6. Lepsze czasy dla zespołu Roberta Kasperczyka mają nadejść wraz z powrotem do zespołu właśnie Łatki.
Trener nie wyobraża sobie, aby doświadczony pomocnik miał zbyt długo pauzować. Łatka powinien już niebawem dołączyć do zespołu. Na chwilę obecną stara się podnosić kolegów na duchu i analizować przyczyny druzgocącej porażki z Bełchatowem. – Krycie indywidualne oraz strefą wyglądało fatalnie. Powinniśmy bardziej agresywnie iść na piłkę, a tak nie było – powiedział Łatka.
Być może mecz z Widzewem pozwoli zapomnieć Podbeskidziu o srogich batach odebranych od piłkarzy Bełchatowa. Zwłaszcza, że w optymalnej dyspozycji powinien już być Łatka. – Od tygodnia uczestniczę w normalnych treningach z chłopakami. Liczę, że zostanę uwzględniony przy ustalaniu 18-tki na spotkanie z Widzewem – dodał.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.