Po powrocie do ligi polskiej Adrian Sikora miał zrobić furorę. Rzeczywistość okazała się brutalna i ten doświadczony napastnik ma problemy z regularną grą w Podbeskidziu Bielsko-Biała.
– Rozgrywki trwają. Decyzja w sprawie przedłużenia kontraktu z Adrianem jeszcze nie zapadła. Piłkarz może otrzymać szansę gry w jednym z najbliższych meczów. Zobaczymy co pokaże na finiszu sezonu – powiedział rzecznik prasowy Górali.
Problem w tym, że do tej pory Sikora nie pokazywał zbyt wiele. 32-letni napastnik po powrocie z hiszpańsko-cypryjskiej przygody nie strzelił w Ekstraklasie ani jednego gola.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.