W piątek rozpoczęła się 13. kolejka Ekstraklasy. W Bielsku-Białej Podbeskidzie przegrało z Piastem Gliwice aż 0:5.
Podopieczni Waldemar Fornalika zgarnęli kolejny komplet punktów
Podbeskidzie zamyka ligową tabelę i od początku tego sezonu nieco rozczarowuje. Beniaminek w piątkowy wieczór liczył, że komplet punktów uda się wywalczyć w starciu z Piastem. Gliwiczanie mieli jednak inne plany. Podopieczni Waldemara Fornalika w ostatnich tygodniach w końcu zaczęli grać lepiej i chcą piąć się w ligowej tabeli.
Pierwsza połowa przebiegła po myśli Piasta. Długo utrzymywał się bezbramkowy remis, ale w ostatnich minutach goście zadali dwa ciosy. Dwie bramki dla Piasta zdobył znajdujący się w dobrej formie Jakub Świerczok, który jedno z trafień zaliczył z rzutu karnego. Do przerwy było 2:0 dla przyjezdnych.
W drugiej połowie Piast nie zwolnił tempa i podwoił swoje prowadzenie z pierwszej części. Najpierw na 3:0 podwyższył Piotr Malarczyk, następnie na 4:0 w ostatnich bramkę zdobył Sebastian Milewski, a wynik na 5:0 w doliczonym czasie ustalił Tiago Alves. Podbeskidzie zostało znokautowany i poniosło ósmą porażkę w tym sezonie.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.