Górnik przed tygodniem wywiózł cenny punkt z Warszawy remisując z Legią (1:1). Zabrzanie prowadzili nawet przez 25 minut, ale i tak mogą być zadowoleni z tego co osiągnęli na Łazienkowskiej. W ostatnim meczu domowym rozczarowali odpadając po dogrywce z Pucharu Polski po dogrywce z Radomiakiem. Wcześniej u siebie w meczu przyjaźni pokonali jednak GKS Katowice (3:0) w bardzo efektownym stylu. Był to fantastyczny mecz dla kibiców Górnika. Dziś chcieliby aby ich piłkarze powtórzyli ten występ.
Zagłębie wygrało ostatnio z Radomiakiem i delikatnie oddaliło się od strefy spadkowej. Wyraźna jest jednak różnica w grze Zagłębia u siebie i na wyjazdach. Zagłębie jest najgorszą drużyną ekstraklasy poza swoim stadionem. W 5 meczach wyjazdowych podopieczni trenera Marcina Włodarskiego nie odnieśli w tym sezonie jeszcze ani jednego zwycięstwa. Strzelili w nich tylko 2 gole. Może to zdecydowanie utrudnić Zagłębiu walkę o utrzymanie.
W barwach Górnika nie zagra kontuzjowany Manu Sanchez.
Zagłębie ma sporo problemów kadrowych. Z urazami zmagają się Tomasz Makowski, Dawid Kurminowski, Kajetan Szmyt i Mateusz Grzybek.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.