Podcinka na wagę trzech punktów! Pogoń wraca na zwycięską ścieżkę
Duma Pomorza pokonała Piasta Gliwice 2:1 po rzucie karnym w końcówce spotkania. Jest to zarazem pierwsza wygrana Thomasa Thomassberga w roli trenera klubu ze Szczecina.
Idzie nowe w Szczecinie
Dla Portowców w piątkowy wieczór rozpoczęła się w pewnym sensie nowa era. Thomas Thomassberg miał do Dumy Pomorza wlać więcej spokoju i umiejętności balansu w różnych fazach meczów. Chociaż w debiucie przeciwko Piastowi Gliwice, wszyscy spodziewali się przewagi od pierwszej do ostatniej minuty spotkania.
Jednak na boisku takowej dominacji Pogoń nie miała. Sytuacje oczywiście się pojawiały. Ba, nawet lepszej jakości szanse mieli gospodarze, lecz Piast nie miał zamiaru pozostać bierny. Jedno jest pewne – tempo spotkania zdecydowanie nikogo nie mogło porwać.
Do 40. minuty musieliśmy czekać, aż piłkarze znajdą drogę do siatki przeciwnika. Mor Ndiaye po asyście Greenwooda zanotował premierowe trafienie w Ekstraklasie. Jednak na przerwę oba zespoły schodziły przy remisie, gdyż chwilę później Barkowskij wyrównał stan rywalizacji.
Wymiana ciosów w Szczecinie! 🤜 💥 🤛
Mor Ndiaye dał gospodarzom prowadzenie, ale Piast błyskawicznie odpowiedział golem Germana Barkovskiyego!
Po przerwie szala z każdą kolejną minutą przechylała się w stronę gospodarzy, którzy liczyli na przerwanie serii trzech porażek z rzędu. Raz za razem w polu karnym zagrożenie stanowił Grosicki czy Juwara, lecz ich współpraca tego dnia pozostawała wiele do życzenia.
Trzeba też docenić postawę Frantiska Placha, który swoimi interwencjami trzymał przy życiu kolegów z zespołu. Wspominamy o tym zwłaszcza, że bramkarz Piasta w tym sezonie znacznie obniżył loty.
W końcówce po zagraniu ręką Tomasza Mokwy i analizie VAR, Portowcy otrzymali rzut karny, który po profesorsku wykonał Kamil Grosicki. Reprezentant Polski „panenką” pokonał Placha i zapewnił Pogoni upragnione trzy punkty.
2 komentarzy
najstarszy
najnowszyoceniany
Wbudowane opinie
Zobacz wszystkie komentarze
Rubens
3 października, 2025 23:07
W końcu!..
slaby
4 października, 2025 08:09
Brawo Haditaghi!! Pokaz tym polaczka jak sie robi biznes!!
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.
W końcu!..
Brawo Haditaghi!! Pokaz tym polaczka jak sie robi biznes!!