– Rywale przy stałych fragmentach dochodzili do sytuacji strzeleckich, natomiast my nie potrafiliśmy temu zapobiec. Chcieliśmy grać, strzelić bramkę grając w dziesięciu. Nie przyjechaliśmy do Bełchatowa aby murować bramkę. Przyjechaliśmy po swoje, po trzy punkty – powiedział.
– Niestety, stracony gol, później czerwona kartka, która moim zdaniem była zbyt pochopna, ustawiły spotkanie. Bełchatów to najlepszy zespół z jakim graliśmy, pragnę także swoim zawodnikom podziękować za ambicję w dzisiejszym spotkaniu. zostawili serce na boisku. Nie wstydzę się za moją drużynę.
Wieczysta rozbija bank! Drugi największy transfer w historii klubu
Wieczysta Kraków nie zwalnia tempa na rynku transferowym. Po tym, jak na Chałupnika trafił Paulinho z Oțelulu Gałacz, do I-ligowca ma dołączyć kolejny Portugalczyk z rumuńskiego klubu.