Podolski w Interze, czyli kibic Juventusu w Mediolanie
Lukas Podolski chwilę po tym, jak tylko dołączył do Interu, zadebiutował w spotkaniu przeciwko Juventusowi. Na przebicie się do podstawowego składu poczekał do następnej kolejki. I trudno oczekiwać, by z niego wypadł.
Lukas Podolski chce z Interem zakwalifikować się do Ligi Mistrzów
– Znam go nieźle jako zawodnika, śledziłem jego występy w Arsenalu i wcześniej w Bayernie. To silny zawodnik, lewonożny. Byłby doskonałym wzmocnieniem – tak Roberto Mancini opisywał Podolskiego na kilkadziesiąt godzin przed jego przybyciem. Urodzony w Gliwicach zawodnik nie pozostał dłużny i w jednej z pierwszych rozmów z włoskimi mediami przyznał uczciwie, że 50-latek od początku może liczyć na jego szczególne uznanie. – Specjalne podziękowania dla Roberto Manciniego, który dokonał wielkiego wysiłku, by mnie ściągnąć do Interu – dzięki niemu decyzja była łatwa – powiedział 29-latek.
Podolski z pewnością ma nadzieję, że z włoskim szkoleniowcem będzie mu bardziej po drodze niż z Arsenem Wengerem. Niemiec nie rozumiał, dlaczego w Arsenalu występował w tym sezonie tak niewiele. Tym bardziej, że gdy już dostał szansę gry przez całe spotkanie, strzelił dwie bramki. Owa zdobycz z meczu Ligi Mistrzów przeciwko Galatasaray nie zmieniła decyzji francuskiego szkoleniowca. Kilka dni później 29-latek – co było w tym sezonie regułą – wszedł zaledwie na końcówkę ligowego spotkania z Newcastle United.
Wraz ze wzrostem przekonania Niemca o tym, że odejdzie z Arsenalu, w Poldim narastał gniew w stosunku do Wengera. Maksimum osiągnął, gdy piłkarz został już zaprezentowany jako zawodnik Interu. – Nic mi nie powiedział. Ani do mnie nie zadzwonił, ani się nie pożegnał – mówił o menedżerze Kanonierów. – Nie potrzebuje od niego ani kwiatów, ani buziaka. Chodzi jednak o szacunek – dodał.
Podolski teraz chce zapomnieć o sytuacji z Arsenalu, gdzie jednak w 82 występach zdobył 31 goli i zaliczył 17 asyst. Nowa misja Niemca to pomoc Interowi w wydostaniu się ze środka tabeli włoskiej Serie A. A na razie mediolańczykom idzie dobrze. Od czasu dołączenia Poldiego do drużyny, zremisowali z liderującym w Serie A Juventusem i pewnie wygrali z Genoą. W drugim z meczów 29-latek zaliczył asystę. A Inter będzie mieć o tyle łatwiej, że jego siłę ofensywną wzmocnił również wypożyczony – ale z Bayernu – Xherdan Shaqiri.
Pytanie, czy Podolskiemu zaufa nie tylko Mancini, ale także kibice Nerazzurrich. Trudno będzie im pewnie zapomnieć słowa Niemca sprzed kilku lat. – We Włoszech kibicuję Juventusowi. Jako dziecko byłem wielkim fanem Zidane’a i Del Piero – mówił w 2007 roku. Poldi w ciekawy sposób wytłumaczył również ówczesny triumf mediolańczyków w Serie A. – Juve jest w Serie B, to dlatego Inter wygrywa Scudetto – stwierdził.
Zresztą Podolski chyba nieszczególnie interesuje się opinią kibiców Interu, bowiem tuż po przybyciu przyznał, że w głębi duszy pozostanie Kanonierem. To jednak nie przeszkodzi mu w próbie realizacji celu na ten sezon. – Teraz koncentruję się na piłce. Jeżeli zrobimy to wszyscy, osiągniemy nasz cel: kwalifikację do Ligi Mistrzów – zapowiedział po meczu z Juventusem.
A zadanie wcale nie jest nierealne. Do trzeciego Lazio Inter traci zaledwie sześć punktów.