Lukas Podolski otrzymał czerwoną kartkę za niesportowe zachowanie… własnym na turnieju charytatywnym.
Lukas Podolski dał się poznać jako zawodnik, który – eufemistycznie rzecz ujmując – bardzo żywiołowo i emocjonalnie reaguje na wydarzenia boiskowe. Momentami aż za bardzo. Tym razem mistrz świata z 2014 roku dał „popis” na własnym turnieju charytatywnym.
Podolski w ostatnich minutach meczu półfinałowego przeciwko trzecioligowemu Rot-Weiss Essen, przy stanie 2:2, dopuścił się faulu, za który został ukarany przez sędziego karą dwóch minut. Ten jednak nie zgodził się z decyzją arbitra i powiedział pod jego adresem kilka mocnych słów, za co otrzymał czerwoną kartkę.
Zachowanie Podolskiego nie pozostało bez wpływu na spotkanie. Pozbawiony swojego lidera i grający o jednego zawodnika mniej Górnika przegrał 2:3 w samej końcówce i nie zakwalifikował się do finału. Ostatecznie zabrzanie w turnieju zajęli 3. miejsce.
– „Jestem osobą, która zawsze szczerze mówi, to co myśli. Zarówno w życiu, jak i na boisku. Nie obraziłem sędziego ani nie byłem agresywny. Moja drużyna była w niekorzystnej sytuacji i uważam, że nie zostaliśmy sprawiedliwie potraktowani. Stanowczo zareagowałem, ale z pełnym szacunkiem do arbitra. Dla mnie nie ma znaczenia, że był to mecz towarzyski, charytatywny. Kiedy jestem na boisku, to zawsze daję z siebie wszystko” – tłumaczył się później Podolski na łamach Bilda.
– „Patrzyłem na zegar i byłem pewien dwuminutowej kary czasowej. To dobry moment, by powiedzieć arbitrowi, że poczuliśmy się przez niego oszukani. Ale najważniejsze, że na tym wspaniałym turnieju zebraliśmy sto tysięcy euro na szczytny cel. To był wspaniały dzień. Dziękuję wszystkim kibicom i zawodnikom” – dodał.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.