Podziałem punktów zakończył się pierwszy sobotnie spotkanie Primera Division. Valencia zremisowała na swoim terenie ze Sportingiem Gijon (1:1).
Faworytem sobotniego meczu była Valencia, która przed własną publicznością radziła sobie ostatnio bardzo dobrze. Nietoperze wygrali na swoim terenie trzy spotkania z rzędu i wydawało się, że w konfrontacji z niżej notowanym Sportingiem ta passa zostanie przedłużona.
Drużyna z Gijon to kolei jeden z głównych kandydatów do spadku, a biorąc poprawkę na jej formę w spotkaniach wyjazdowych (jedna wygrana, trzy remisy i dziewięć porażek) można było odnieść wrażenie, że starcie na Estadio Mestalla nie przyniesie zbyt wielu emocji.
Jak się jednak okazało, mecz od początku był bardzo wyrównany. Obie drużyny toczyły na boisku zacięty bój, a tuż po przerwie Valencia miała zdecydowanie najlepszą okazję na strzelenie gola. W 55. minucie rzutu karnego na bramkę nie zdołał jednak zamienić Daniel Parejo, którego strzał zdołał obronić Ivan Cuellar.
Niewykorzystana okazja bardzo szybko zemściła się na gospodarzach. Już bowiem pięć minut później do siatki trafił Duje Cop i Sporting wyszedł na prowadzenie.
Valencia nie złożyła jednak broni i w końcówce zdołała odrobić straty. W 85. minucie do wyrównania doprowadził Munir El Haddadi, który popisał się ładnym uderzeniem głową.
Wynik już do końca nie uległ zmianie i mecz zakończył się remisem.
Real Madryt obserwuje pomocnika. To piłkarz z Serie A
Real Madryt monitoruje rynek transferowy w poszukiwaniu wzmocnień na nowy sezon. Na radarze Królewskich znalazł się zawodnik jednego z włoskich zespołów.