Gospodarze od początku spotkania mieli optyczną przewagę i wydawało się, że kontrolują przebieg wydarzeń na boisku. Cóż jednak z tego, jeśli po nieco ponad kwadransie to Torino prowadziło 1:0. Dobrą piłkę ze środka pola otrzymał Ciro Immobile, który popędził na bramkę Milanu, z dziecinną łatwością ograł Daniele Bonerę i pewnym strzałem pokonał Christiana Abbiatiego.
Oba zespoły jeszcze w pierwszej połowie miały swoje okazje na zmianę rezultatu. Bardzo blisko zdobycia bramki dla Milanu byli Ricardo Kaka i Giampaolo Pazzini, natomiast gola dla Torino mógł strzelić Alexander Farnerud. Do przerwy więcej bramek już jednak na San Siro nie oglądaliśmy.
Rossonerich odpowiedzieli w 50. minucie. Na strzał z dystansu zdecydował się nowy nowy nabytek gospodarzy Adil Rami. Piłka odbiła się jeszcze rykoszetem od pięty Kamila Glika i wpadła do siatki obok interweniującego Daniele Pedellego.
Więcej bramek już w tym meczu nie padło i Milan podzielił się z Torino punktami. Glik przebywał na boisku od pierwszej do ostatniej minuty.