Podziałem punktów zakończył się ostatni niedzielny mecz Premier League. Newcastle United zremisowało na swoim terenie z Liverpoolem (1:1).
Philippe Coutinho w coraz wyższej formie (fot. Reuters)
Po tym jak swoje mecze podczas siódmej kolejki wygrali piłkarze Arsenalu, Tottenhamu i obu Manchesterów, Juergen Klopp i jego podopieczni doskonale wiedzieli, że nie mają na St. James’ Park pola do wpadki, jeśli chcą utrzymać kontakt ze ścisłym czubem ligowej tabeli.
Niedzielne spotkanie było szczególne dla Rafaela Beniteza, menedżera Newcastle, który w przeszłości z powodzeniem prowadził ekipę Liverpoolu. Jego zespól gra od początku sezonu naprawdę niezły futbol, szczególnie jak na brak wzmocnień, który Hiszpan domagał się od właściciela swojego klubu.
Na otwarcie wyniku musieliśmy czekać przez blisko pół godziny, kiedy to piłkę pod nogę otrzymał Philippe Coutinho, który minął dwóch obrońców i zdecydował się na uderzenie z dystansu. Brazylijczyk przymierzył idealnie i nie dał bramkarzowi „Srok” szans na skuteczną interwencję. Cudowny gol pomocnika „The Reds”.
Radość gości nie trwała jednak zbyt długo. Siedem minut później do wyrównania doprowadził bowiem Joselu, którego pięknym podaniem z głębi pola obsłużył Jonjo Shelvey – były zawodnik Liverpoolu. Napastnik Newcastle znalazł się w sytuacji sam na sam z Simonem Mignoletem i dopełnił formalności.
17 – Coutinho has now scored 17 goals from outside the box since his PL debut, at least three more than any other player. Update. https://t.co/eoVhnvi4te
Liverpool miał więcej z gry, jednak nie przekładało się to na jakość dobrych okazji podbramkowych. Kolejnych goli już więc w Newcastle nie zobaczyliśmy i obie drużyny podzieliły się punktami.
Cole Palmer opuści Chelsea? Liam Rosenior stawia sprawę jasno
W ostatnim czasie w brytyjskich mediach pojawiło się sporo plotek łączących Cole’a Palmera z odejściem z Chelsea. Liam Rosenior, szkoleniowiec The Blues, przed dzisiejszym meczem Ligi Mistrzów z Napoli skomentował te doniesienia.