Podział punktów w Częstochowie. Zdecydowała pierwsza połowa
To Legia Warszawa sprawiała w meczu z Rakowem Częstochowa trochę lepsze wrażenie, ale ostatecznie obie drużyny będą musiały zadowolić się z jednego „oczka”.
Podopieczni Edwarda Iordanescu składniej operowali futbolówką, byli szybsi, agresywniejsi i bardziej pewni siebie od Rakowa. Nieźle funkcjonowały skrzydła gości, choć Raków starał się mocno zabezpieczać boczne sektory placu gry. Wyróżniał się m.in. Petar Stojanović, który najpierw w 26. minucie obił słupek bramki strzeżonej przez Kacpra Trelowskiego, a kwadrans później znalazł już drogę do siatki. 68-krotny reprezentant Słowenii uderzeniem z okolic szesnastego metra zaskoczył golkipera „Medalików”. Przebłyski miał również grający po drugiej stronie boiska Ermal Krasniqi.
Raków w kolejnym już spotkaniu miał problem ze stwarzaniem sobie okazji do zdobycia bramki. Twardy orzech do zgryzienia ma trener Marek Papszun, biorąc pod uwagę tę ofensywną niemoc jego zawodników.
W doliczonym czasie pierwszej połowy mieliśmy sporą kontrowersję. Sędzia Jarosław Przybył po analizie VAR wskazał na wapno, ponieważ Stojanović zagrał piłkę ręką w polu karnym. Oglądając jednak powtórki tego zdarzenia, można mieć wątpliwości, czy rzut karny należał się rzeczywiście Rakowowi, ponieważ Zoran Arsenić odpychał Słoweńca, który dopuścił się następnie nieprzepisowego zagrania. Do futbolówki ustawionej na jedenastym metrze podszedł Ivi Lopez i nie pomylił się, wyrównując stan rywalizacji.
Kontrowersja! 👀
Ivi Lopez wykorzystuje rzut karny i mamy remis, ale czy decyzja sędziego była słuszna? ⚽
W drugiej odsłonie spotkania inicjatywę po swojej stronie nadal miała Legia. Sytuacji pod jedną, jak i drugą bramką było jednak jak na lekarstwo. Dużo zobaczyliśmy za to wyrachowania i chłodnej kalkulacji. Remis to rezultat jak najbardziej sprawiedliwy, choć to stołeczni piłkarze zaprezentowali się w tej potyczce z nieco lepszej strony. (FT)
2 komentarzy
najstarszy
najnowszyoceniany
Wbudowane opinie
Zobacz wszystkie komentarze
Tadeusz
20 września, 2025 22:37
Sędzia Przybył kryminał !
Fredryg
21 września, 2025 01:39
Niestety, muszę jutro na spokojnie obejrzeć mecz 🙂
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.
Sędzia Przybył kryminał !
Niestety, muszę jutro na spokojnie obejrzeć mecz 🙂